PTR może wkrótce stracić aż połowę przypisu składki

Łukasz Świerżewski
opublikowano: 2001-12-28 00:00

Jest już niemal przesądzone, że w przyszłym roku PZU zrezygnuje z reasekurowania portfela ubezpieczeń komunikacyjnych. Dla Polskiego Towarzystwa Reasekuracyjnego oznacza to utratę około połowy przypisu składki.

PZU jest bliskie podjęcia decyzji o rezygnacji z reasekurowania portfela komunikacyjnego.

— Jest już prawie przesądzone, że w przyszłym roku zejdziemy do zera z reasekuracją portfela komunikacyjnego — stwierdził niedawno Zygmunt Kostkiewicz, prezes PZU.

Decyzja wynika z rachunku ekonomicznego. PZU stać bowiem na indywidualne ponoszenie ryzyka związanego z umowami komunikacyjnymi i nie musi płacić reasekuratorowi prowizji za przejmowanie części tego obciążenia na siebie. Decyzja PZU jest jednak brzemienna w skutkach dla Polskiego Towarzystwa Reasekuracyjnego. Dotychczas miało ono 10-proc. udział w umowie reasekuracyjnej podpisywanej przez PZU. Cesje od największego polskiego towarzystwa stanowią tymczasem około 60 proc. obrotu spółki. PTR grozi zatem w 2001 r. spadek obrotów o około 50 proc.

Tak gwałtowny spadek przypisu składki spowodowałby konieczność szybkiego podjęcia przez akcjonariuszy decyzji dotyczących przyszłości spółki. Przychody towarzystwa spadłyby bowiem wówczas poniżej 100 mln zł i byłoby to zdecydowania za mało — nawet jak na niszowe towarzystwo reasekuracyjne działające na polskim rynku.

— Sytuacja w PTR jest taka, że pojawi się konieczność podjęcia decyzji strategicznych — enigmatycznie twierdzi jeden z menedżerów najwyższego szczebla z grupy PZU.

Już w połowie roku Zygmunt Kostkiewicz twierdził, że zarząd PTR musi znaleźć sposób na działanie bez otrzymywania większości środków z tytułu umowy z PZU, które nie jest zainteresowane obecną formułą działania towarzystwa.

Krzysztof Jarmuszczak, prezes PTR, już od dawna przyznaje, że towarzystwo nie ma szans na utrzymanie wysokiego przypisu składki na polskim rynku. W tej sytuacji w strategii towarzystwa zapisano wyjście na rynki regionalne, głównie wschodnie. Przykładem realizowania tej strategii był zakup, a następnie sprzedaż niemieckiemu towarzystwu AlteLeipziger Europa litewskiej Preventy, na czym PTR zarobił ponad 6 mln zł. Towarzystwo musi jednak zdobywać składkę reasekuracyjną na tamtym terenie, co jest często znacznie trudniejsze od transakcji kapitałowych.

Na razie kondycję spółki ratują wysokie lokaty i związane z nimi przychody oraz zmniejszanie cesji własnych umów, co łagodzi spadek przypisu składki.

Szczęściem PTR jest też rozproszony akcjonariat. W jego skład wchodzą m.in. Skarb Państwa, BHW, KGHM i grupa PZU. W ciągu ostatniego roku większość z akcjonariuszy była na tyle zajęta sobą lub wzajemnie skłócona, że nie zdołała dokonać żadnych zmian w PTR.

Sytuacja w PZU nadal jest niewyjaśniona, więc trudno spodziewać się szybko decyzji w sprawie przyszłości PTR. Wśród możliwych scenariuszy przyszłości spółki wymieniane są: zmiany w akcjonariacie, rozszerzanie licencji także na ubezpieczenia bezpośrednie, a nawet likwidacja towarzystwa.