ZA Puławy zamierzają zaproponować zakładom Anwilowi i Tarnów udziały w Bałtyckiej Bazie Masowej w Gdyni. Ma to nastąpić przez podwyższenie kapitału spółki.
Zakłady Azotowe Puławy, największy w kraju producent nawozów azotowych, poszukują partnerów do współpracy kapitałowej. Ma ona dotyczyć należącej do Puław i Portu Gdynia Holding spółki Bałtycka Baza Masowa (BBM). Terminal ten służy Puławom do przeładunku nawozów sypkich i ciekłych.
Puławy mają złożyć propozycje przystąpienia do spółki Zakładom Azotowym Tarnów oraz Anwilowi.
— Odbyłoby się to w drodze podwyższenia kapitału zakładowego BBM. Nie chcemy bowiem uszczuplać swojego pakietu akcji. Trudno jeszcze powiedzieć, o jaką kwotę kapitał spółki mógłby się powiększyć i jakie pakiety objęliby nasi przyszli wspólnicy. Do połowy września przygotujemy konkretne propozycje — mówi Zygmunt Kwiatkowski, prezes ZA Puławy.
ZA Puławy i Port Gdynia Holding mają po 50 proc. akcji BBM. Niedawno Puławy podwyższyły jej kapitał o 400 tys. USD (1,6 mln zł) w drodze konwersji wierzytelności na akcje.
— W perspektywie niedalekiej integracji produkcji nawozowej w Polsce logistyczna współpraca między Puławami, Tarnowem i Anwilem jest konieczna. Dwa ostatnie zakłady nie posiadają własnych terminali morskich. Zakłady branży borykają się też z brakiem odpowiednio dużych powierzchni magazynowych. Korzystanie z wynajmowanych magazynów to dodatkowe koszty — stwierdza Zygmunt Kwiatkowski.
Firmy chemii ciężkiej mają do dyspozycji dwie morskie bazy przeładunkowe. Jedną z nich dysponują ZCh Police, drugą Puławy.
Mimo zmiany zarządu spółki ZA Puławy nie zmieniły planów inwestycyjnych. Nadal priorytetem pozostaje budowa trzeciej wytwórni melaminy wykorzystywanej w przemysłach meblarskim oraz farb i lakierów. Na ten cel spółka musi wyłożyć 300 mln zł. Puławy podpisały już umowę na realizację przedsięwzięcia z Mostostalem Puławy.
— Uruchomienie instalacji ma nastąpić w październiku 2003 r. Będzie ona wykorzystywać, podobnie jak melamina II, włoską technologię firmy Eurotecnica Contractors and Engineers, tyle że udoskonaloną — podkreśla Zygmunt Kwiatkowski.
Zarząd Puław nie ukrywa, że nie jest łatwo pozyskać środki finansowe na tę inwestycję.
— Założyliśmy, że część nakładów na melaminę III wyłożymy sami, a część skredytujemy. Obecnie prowadzimy zaawansowane rozmowy z bankami. Liczymy, że od połowy września zamkniemy negocjacje. Dla banku udział w takim przedsięwzięciu to dobry interes. W grę wchodzi przecież rentowność inwestycji, która plasuje się powyżej dziesięciu proc. — mówi Zygmunt Kwiatkowski.
Puławy jako ostatni zakład z piątki potentatów chemicznych rozpocznie restrukturyzację majątku produkcyjnego. Wstępne założenia mówią, że ze spółki zostaną wyodrębnione cztery centra produktowe: melamina, kaprolaktam, nawozy azotowe oraz centrum grupujące pozostałe chemikalia, takie jak np. nadtlenek wodoru, nadboran sodu. Część z nich (kaprolaktam, produkcja nawozowa) ma zostać zintegrowana z podobną produkcją pozostałych firm ciężkiej chemii w ramach restrukturyzacji sektora prowadzonej przez Naftę Polską. Pierwsze spotkanie z inwestorami zainteresowanymi zakupem powstałych w Puławach centrów produkcyjnych nastąpi pod egidą Nafty Polskiej w połowie września. Prezes Kwiatkowski odmówił jednak ujawnienia ich nazw. Wiadomo natomiast, że chęć zainwestowania w produkcję nawozową i melaminową wyraził kilka miesięcy temu Ciech, a w kaprolaktamową Orlen.