Punkt dla Crowleya wart 83 mln zł

Mariusz Zielke
opublikowano: 2006-01-31 00:00

Sąd nakazał resortowi sprawiedliwości przywrócenie oferty Crowleya do trwającego już dwa lata przetargu na budowę telesieci.

Jest przełom w ślimaczącym się przetargu na budowę sieci teleinformatycznej łączącej Ministerstwo Sprawiedliwości z sądami, prokuratorami i więzieniami. W piątek sąd w Warszawie, na podstawie opisywanej już przez „PB” opinii Sądu Najwyższego (SN), wydał wyrok, na mocy którego resort sprawiedliwości musi przywrócić do gry ofertę konsorcjum firm Crowley Data Poland, Exatel i ATM. To oznacza, że konsorcjum może zastąpić Telekomunikację Polską (TP) w roli zwycięzcy przetargu, ze względu na niższą cenę, która jest jedynym kryterium wyboru. Crowley zażądał 83 mln zł, a TP 90 mln zł.

Ostra walka

Zamawiana w tym przetargu sieć ma połączyć 1,3 tys. lokalizacji, a zwycięzca będzie przez przynajmniej trzy lata obsługiwać resort sprawiedliwości i podległe mu jednostki. To jeden z największych przetargów tego typu w Polsce, stąd zainteresowanie nim było bardzo duże, a walka ostra. Do resortu wpłynęły cztery oferty (poza wspomnianymi — od Pol- komtela za 143 mln zł i od Telekomunikacji Kolejowej za 43 mln zł). Komisja odrzuciła jednak ze względów formalnych wszystkie, poza TP. Konsorcjum pod wodzą Crowleya wyrzucono za utajnienie zbyt dużej części oferty. Crowley zaprotestował, a po odrzuceniu protestów i porażce w Urzędzie Zamówień Publicznych skierował sprawę do sądu. Ten nie był w stanie rozstrzygnąć sprawy, ze względu na skomplikowaną materię, i zwrócił się o opinię do Sądu Najwyższego. W październiku 2005 r. SN stwierdził, że zamawiający nie miał prawa odrzucać oferty z tego powodu. W piątek oficjalny wyrok w tej sprawie wydał sąd okręgowy.

Szybkie rozstrzygnięcie

Według informacji „PB” resort sprawiedliwości ma teraz 14 dni na dokonanie ponownego wyboru ofert, a w ciągu 21 dni musi podpisać umowę. Jeśli po ponownym wyborze wygra Crowley, protestować może TP, a wówczas prawdopodobnie cały dwuletni przetarg upadnie. Sieć resortu sprawiedliwości pozostanie projektem papierowym, choć bardzo wartościowym.