PUNU żąda naprawy kondycji Compensy

Tomasz Brzeziński
opublikowano: 2000-02-25 00:00

PUNU żąda naprawy kondycji Compensy

Łączna strata towarzystwa za 1999 rok może nawet przekroczyć 100 mln zł

PEŁNE ZAUFANIE: Michał Skipietrow, przewodniczący rady nadzorczej Compensy TU, uważa, że kierująca spółką Grażyna Brocka jeszcze w tym roku jest w stanie wyprowadzić ją na prostą. Analitycy branży są bardziej sceptyczni i uważają, że z finansowej zapaści mogą ją uratować jedynie kolejne emisje akcji. fot. GK

Państwowy Urząd Nadzoru Ubezpieczeń zażądał przedstawienia planu naprawczego Compensy TU. Na szczęście trudna sytuacja finansowa nie zniechęca głównych akcjonariuszy do wykładania kolejnych pieniędzy na rozwój spółki.

Danuta Wałcerz, prezes Państwowego Urzędu Nadzoru Ubezpieczeń (PUNU), domaga się przedstawienia planu naprawczego Compensy Towarzystwa Ubezpieczeniowego. Od bardziej zdecydowanych działań, w tym wprowadzenia zarządu komisarycznego, powstrzymuje PUNU obecność w spółce niemieckiego inwestora branżowego — Hamburg-Mannheimer. Grażyna Brocka, prezes Compensy, nie znalazła wczoraj czasu, aby skomentować istniejącą sytuację.

Według analityków ubezpieczeniowych, mimo podniesienia stawek w ubezpieczeniach komunikacyjnych OC i AC, strata netto Compensy będzie się rosnąć co najmniej do końca drugiego kwartału 2000 r.

— Spółka może próbować ograniczać stratę poprzez zwiększanie poziomu reasekuracji finansowej. Jest to jednak działanie kosztowne i na krótką metę. Biorąc pod uwagę strukturę portfela, w którym dominują wysoko szkodowe ubezpieczenia komunikacyjne konieczne będzie stworzenie kolejnych wysokich rezerw. Myślę, że łączna strata Compensy może wynieść nawet 100 mln zł na koniec drugiego kwartału — twierdzi analityk branży ubezpieczeniowej.

Kolejna emisja

Compensa planuje przeprowadzenie w marcu zamkniętej emisji akcji VIII serii. Akcjonariusze będą mogli objąć od 1,2 do 1,6 mln akcji w cenie emisyjnej 25 zł każda. Zarząd spółki spodziewa się, że zabieg ten pozwoli mu zdobyć około 40 mln zł. Środki pierwotnie miały być przeznaczone na zakup i wdrożenie zintegrowanego systemu komputerowego, utworzenie nowych oddziałów oraz punktów sprzedaży i pokrycie marginesu wypłacalności środkami własnymi i funduszu ubezpieczeniowego lokatami. Zdaniem PUNU, marcowa emisja powinna w całości zostać przeznaczona na dwa ostatnie cele. W przeciwnym razie konieczne będzie przeprowadzenie kolejnej emisji akcji.

Skipietrow nie rezygnuje

Marcowa emisja zmieni prawdopodobnie układ sił w akcjonariacie Compensy. Michał Skipietrow, prezes Mostostalu Export — największego akcjonariusza Compensy, otrzymał ostatnio zgodę KPWiG na przekroczenie 50 proc. na WZA spółki.

— Wbrew pojawiającym się spekulacjom, nie zamierzam wycofywać Compensy z obrotu giełdowego i dążyć do jej połączenia z inną spółką ubezpieczeniową. Poza tym, nikt się do mnie z taką propozycją nie zgłaszał. Nie zamierzam także skorzystać z przysługującej mi do końca czerwca 2002 roku — w wyniku umowy z Hamburg-Mannheimer — opcji put i wzywać niemieckiego inwestora do odkupienia wszystkich akcji znajdujących się w rękach Mostostalu Export — stanowczo twierdzi prezes Skipietrow.

Prezes Mostostalu Export zapewnia, że kierowana przez niego spółka ma niezbędne środki i chce finansować dalszy rozwój Compensy.

— Uważam, że Compensa jest dobrą spółką. Mostostal będzie uczestniczyć w kolejnych niezbędnych podniesieniach kapitału akcyjnego Compensy, tak aby zapewnić jej bezpieczny rozwój — dodaje.

Według niego, dzięki podjętym, przez zarząd Compensy, działaniom restrukturyzacyjnym towarzystwo zamknie ten rok zyskiem.