PWPW wydrukowała solidny zysk

Pieniądze to dochodowy biznes. Państwowy drukarz miał niemal rekordowy zysk w stuletniej historii i hojnie obdaruje nim budżet

Państwowa Wytwórnia Papierów Wartościowych (PWPW) to miejsce ściśle tajne. Siedziba wygląda jak twierdza i nic dziwnego, bo to strategiczna spółka rządowa. Za wysokim ogrodzeniem produkuje dokumenty i pieniądze. Niemal cała zawartość portfeli nad Wisłą to owoc ich pracy: paszporty, dowody osobiste, banknoty czy karty kredytowe. Spółka nie chwali się mocno, ile zarabia na drukarskim biznesie, a ma czym, i to od lat. Tylko w ciągu ostatniej dekady PWPW potroiła zyski. W 2005 r. zarobek na czysto wynosił 51 mln zł, a w ubiegłym roku kasa zamknęła się 153 mln zł górki. Wynik jest niemal rekordem w historii spółki sięgającej 1919 r. Lepiej było tylko w 2007 r., gdy w PWPW zarobili ponad 160 mln zł. Wówczas było jednak łatwiej, bo prasy drukarskie grzały się przy wymianie starych „zielonych książeczek” na nowe, plastikowe dowody osobiste.

KRÓL DRUKARZY:
Wyświetl galerię [1/2]

KRÓL DRUKARZY:

Marek Siwiec, prezes PWPW, konkuruje z największymi na świecie producentami dokumentów i banknotów. Państwowa drukarnia wygrywała już przetargi w obu Amerykach, Azji, Europie i nadal chce stawiać na międzynarodową ekspansję. ARC

Eksport sukcesu…

Jaki jest przepis na sukces? Zdaniem szefa spółki, prosty i podobny jak w każdym biznesie.

— Pilnujemy kosztów, cały czas pracujemy nad rozwojem i innowacyjnością produktów, szukamy rynków zbytu poza granicami kraju — wymienia Marek Siwiec, prezes PWPW, i chwali się, że blisko dziesięć lat temu rentowność biznesu, którym kieruje, wynosiła niespełna 9 proc., a ubiegły rok zamknął się stopą zwrotu ponaddwukrotnie wyższą — 21,8 proc.

Spora w tym zasługa globalnej ekspansji. Nie tylko Kowalski nosi bowiem w portfelu efekty twórczości państwowej drukarni, a działalność PWPW stoi też eksportem. Przy ul. Sanguszki drukowali już paragwajskie guarani, gwatemalskie quetzali, a za chwilę będą wypełniać kieszenie mieszkańców Hondurasu lempirami. To nie koniec zagranicznych akcentów w działalności polskiej spółki, bo dziś obywatele Bangladeszu, Litwy i Armenii posługują się paszportami wyprodukowanymi nad Wisłą.

— Nasza marka staje się coraz bardziej znana poza granicami Polski, jest kojarzona z wysoką jakością, bezpieczeństwem produktów i umiarkowanymi cenami — uważa prezes spółki.

…i podział zysku

PWPW, jak na spółkę skarbu państwa przystało, dorzuca się też do rządowego skarbca, i to co roku. Za 2014 r. dywidenda wyniesie 45 mln zł i jeszcze firma dołoży do tego — zgodnie z ustawą — 15 proc. wpłaty z zysku.

— Co oznacza, że w sumie zasilimy w tym roku budżet państwa kwotą ponad 68 mln zł — informuje Marek Siwiec.

To kropla w morzu budżetowych potrzeb, które minister finansów z ministrem skarbu z dywidend ocenili w tym roku na ponad 6 mld zł. Jednak państwowy producent banknotów i dokumentów w swojej kategorii wagowej i tak jest na podium. Wśród 159 jednoosobowych spółek skarbu państwa, które najhojniej dzielą się owocami swojej pracy i zasypują dziurę budżetową, ustępuje miejsca tylko Totalizatorowi Sportowemu i PERN Przyjaźń. Jeśli porównać PWPW z firmami, gdzie państwo ma udziały poniżej 100 proc., to 15. miejsce też jest przyzwoitą lokatą wśród przedsiębiorstw dokonujących przelewu na rządowe rachunki, zwłaszcza że w zestawieniu liderują tacy giganci, jak KGHM, Orlen, PZU czy PKO BP.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartek Godusławski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / PWPW wydrukowała solidny zysk