Pytanie: Ile pali? traci na znaczeniu

Marcin BołtrykMarcin Bołtryk
opublikowano: 2014-11-27 00:00

MOTORYZACJA Dla klientów ważniejsze staje się połączenie auta z internetem niż osiągi silnika

Według raportu McKinsey & Company, do 2020 r. wartość rynku usług i komponentów związanych z tzw. autonomiczną motoryzacją osiągnie 170 mld euro. To pięć razy więcej niż dzisiaj. Dla porównania: wartość rynku motoryzacyjnego w 2013 r. w Polsce wyniosła około 5,5 mld euro. Żeby jednak te prognozy się spełniły, producenci samochodów muszą zainwestować wiele pieniędzy i współpracować z firmami z sektora nowoczesnych technologii.

JAK W DOMU:
JAK W DOMU:
Aż 80 proc. ludzi oczekuje, że samosterowalne pojazdy będą miały udogodnienia podobne do tych, do jakich przyzwyczaili się podczas używania nowoczesnych technologii w domu, w pracy i urządzeniach mobilnych.
Bloomberg

Pojazd jak smartfon

Jak wynika z tego samego raportu, 13 proc. klientów nie wyobraża sobie zakupu samochodu, który nie ma podłączenia do internetu. Nic dziwnego, że branża samochodowa coraz odważniej inwestuje w nowe technologie. Tylko kwestią czasu jest pojawienie na rynku masowym w pełni autonomicznych aut, czyli takich, które będą mogły się kontaktować między sobą i z infrastrukturą drogową. Według analiz Gartnera do 2025 r. prawie co trzeci samochód osobowy będzie miał takie udogodnienia.

— Technologia umożliwiająca zdalne sterowanie pojazdem jest już wykorzystywana m.in. przez firmy świadczące usługi monitorowania GPS. Można m.in. zablokować uruchomienie zapłonu, wprowadzić autoryzację dostępu do pojazdu czy łączyć się z nim za pomocą sygnału satelitarnego, GSM i RF. Zintegrowanie pojazdu z otoczeniem zwiększa bezpieczeństwo, a w razie kradzieży pozwala szybciej zlokalizować i odzyskać auto — mówi Kamil Jakacki, dyrektor ds. m-sprzedaży w Cartrack Polska.

Panowanie nad umysłami

Najważniejszym, co skłania potentatów branży do inwestycji w autonomiczne samochody, staje się wpływ technologii na zmianę zachowań i potrzeb klientów. Według raportu Salesforce, aż 85 proc. użytkowników komórek uznaje urządzenia mobilne za odgrywające najważniejszą rolę w codziennym życiu. Ich znaczenie rośnie też w przemyśle motoryzacyjnym. Powstają aplikacje, które pozwalają na kontrolę samochodu, jego parametrów, wyszukiwanie jego pozycji w czasie rzeczywistym. Za kilka lat pełna kontrola nad pojazdem ma być możliwa jednym palcem za pomocą telefonów komórkowych i tabletów. Zupełnie jak w filmach o Jamesie Bondzie.

— Dla klienta z branży motoryzacyjnej stworzyliśmy wspólny dla wszystkich samochodów kod błędów. Umożliwia on użytkownikowi w razie awarii auta rejestrację i przekazanie problemu do wybranego serwisu za pomocą urządzenia mobilnego, np. iPhone’a. Pozwala też odnaleźć przypuszczalne źródło awarii dzięki graficznej nawigacji — informuje Piotr Poprawski, dyrektor Capgemini Software Solutions Center. Producenci samochodów nie poprzestają na przygotowywaniu aplikacji mobilnych. Na świecie jeżdżą już 23 mln pojazdów bezpośrednio podłączonych do internetu. Według prognoz IHS Automotive, w 2020 r. będą ich 152 mln.

Nowy segment motoryzacji

Bardzo ważny dla producentów aut jest też rozwój technologii, która umożliwi samosterowalnym samochodom łączenie się z miejską infrastrukturą drogową. Systemy zintegrowane z pojazdami będą m.in. ostrzegały o utrudnieniach na drodze, np. o robotach i wypadkach. Jak pokazują badania, mieszkańcy polskich miast spędzają w korkach rocznie nawet ponad dwa tygodnie. W Los Angeles w godzinach szczytu kierowcy na każdą godzinę jazdy stoją średnio 40 minut w korku. Aby pojawienie się samosterowanych samochodów mogło wpłynąć na poprawę sytuacji na drogach, konieczne jest wprowadzenie systemów, z którymi pojazdy będą mogły współpracować.

— Miasta coraz więcej inwestują w nowoczesne rozwiązania IT. Naukowcy z laboratoriumXeroksa opracowali narzędzia, które dzięki analizie odpowiednich danych pozwalają na redukcję korków ulicznych i poprawiają bezpieczeństwo na drogach — twierdzi Maciej Nuckowski, dyrektor działu usług Xerox Polska.

Rośnie także wiedza klientów o nowym segmencie motoryzacji. Z badań Harrisa Polla wynika, że więcej niż co drugi Amerykanin słyszał o inteligentnych samochodach, chociaż ten segment dopiero stoi u progu rozwoju. Dlatego producenci wsłuchują się w zdanie klientów, którzy mają coraz precyzyjniejsze oczekiwania co do rozwoju różnych segmentów rynku. Niektóre badania wskazują, że już dla nawet jednej czwartej klientów połączenie z internetem i innymi samochodami będzie ważniejsze niż właściwości silnika i spalania.

— Konsumenci są coraz bardziej świadomi korzystnego wpływu nowoczesnych technologii na ich codzienne życie. W motoryzacji wprowadza się rozwiązania, które umożliwiają kierowcom m.in. dostęp do e-maili z kokpitu samochodu. IT umożliwia też personalizację ustawień w samochodzie. Na przykład Luxoft zrealizował z jednym z gigantów amerykańskiej motoryzacji projekt „Interaktywny kokpit”, pozwalający kierowcy konfigurować elementy wyświetlane w kokpicie zgodnie z jego potrzebami. Kolejnym etapem mogą być samosterowalne samochody — mówi Wojciech Mach, dyrektor zarządzający Luxoft Polska.