PŻM kupi statki za granicą

Bogdan Tychowski
opublikowano: 2002-11-20 00:00

Wszystko wskazuje na to, że jeszcze w tym roku Polska Żegluga Morska podpisze kontrakt z azjatycką stocznią na wybudowanie czterech frachtowców. Pierwsze jednostki mają być gotowe w połowie 2004 r.

Polska Żegluga Morska zamierza zamówić pierwsze 4-6 masowców, z planowanych 20 jednostek, w jednej z azjatyckich stoczni. Zdaniem władz firmy, krajowe przedsiębiorstwa nie są w stanie przedstawić przynajmniej równorzędnej cenowo oferty na nowe jednostki. Koszt budowy statku typu handy size (około 38 tys. DWT) w krajowej stoczni to wydatek rzędu 21,5 mln USD (ponad 84 mln zł), natomiast w azjatyckiej — 16,8 mln USD (ponad 67 mln zł).

Umowa, która ma być sfinalizowana do końca roku, wzbudziła wiele kontrowersji. Maciej Leśny, wiceminister gospodarki, niedawno twierdził, że nie dopuści, aby zamówienia dla PŻM były realizowane za granicą. Andrzej Gdula z departamentu transportu morskiego resortu infrastruktury twierdził natomiast, że wniosek szczecińskiego armatora o wsparcie budowy statków przez polskie stocznie zostanie rozstrzygnięty do końca listopada. Dziś jest prawie pewne, że odmownie, bo za cenę czterech masowców z polskiej stoczni, azjatycka „dorzuca” jeden statek gratis.

Marek Szymoński z resortu infrastruktury przyznaje, że pierwszych sześciu statków nie uda się zbudować w Polsce.

— Nie ma w tej chwili nikogo, kto mógłby pokryć tę różnicę — stwierdza Marek Szymoński.

Zarówno Andrzej Gdula, jak i Marek Szymoński obiecują przeniesienie na polski grunt europejskiego systemu finansowania budowy statków. Ma tego dokonać zespół międzyresortowy.

Krzysztof Gogol, doradca dyrektora PŻM, stwierdzi, że po odebraniu z Azji pierwszych 6 masowców pozostanie jeszcze do wybudowania 14 statków, może w polskich stoczniach.