PZU nie jest z teflonu

Słabsze wyniki giganta to efekt kryzysu w całej branży. Lekarstwo może pokazać w grudniu — wraz z nową strategią

Kwartalne wyniki PZU nie pozostawiają złudzeń: kryzys, który od kilku kwartałów toczy cały rynek, dopadł spółkę. Może to oznaczać koniec jej tłustych lat. Kolejne nie będę chude, ale płaskie, jeśli chodzi o wyniki, i trudne w biznesie. Na koniec września grupa PZU miała ponad 2,5 mld zł zysku netto. To wynik słabszy od ubiegłorocznego o 200 mln zł.

Przemysław Dąbrowski, wiceprezes PZU, nie spodziewa się, by w tym roku udało się spółce wyemitować dług podporządkowany. Przeszkodą jest polskie prawo. Ubezpieczyciel pracuje z nadzorem i resortem finansów nad jego zmianą. Celem tej operacji było wypłacenie akcjonariuszom części kapitałów spółki.
Zobacz więcej

ROK BEZ EMISJI:

Przemysław Dąbrowski, wiceprezes PZU, nie spodziewa się, by w tym roku udało się spółce wyemitować dług podporządkowany. Przeszkodą jest polskie prawo. Ubezpieczyciel pracuje z nadzorem i resortem finansów nad jego zmianą. Celem tej operacji było wypłacenie akcjonariuszom części kapitałów spółki. Marek Wiśniewski

Choć przychody — 12,4 mld zł — na pierwszy rzut oka są płaskie (po III kw. wzrosły o 0,1 proc.), to jest to zasługa skonsolidowania wyników łotewskiej Balty. Dorzuciła ona 55 mln zł składki. Konsolidacja wyników pozostałych kupionych w tym roku spółek (Link4, Lietuvos draudimas czy estońskiej Codan) zdominuje wyniki IV kw. i poprawi wynik całego roku. Bez tego byłby on słabszy od zakładanego — twierdzą przedstawiciele giganta.

— Przewidywaliśmy, że składka wzrośnie w tym roku o 1 proc. przy założeniu, że rynek będzie rósł w podobnym tempie. Tymczasem po pierwszym półroczu spadł on o 3 proc. Jesteśmy za duzi, by działać wbrew temu trendowi — mówi Przemysław Dąbrowski, wiceprezes PZU.

Pokłosie wojny

Według Andrzeja Klesyka, szefa ubezpieczyciela, jest to efekt wojny cenowej. Cały rynek tnie ceny, zbiera coraz mniej składek i ma coraz niższą rentowność.

— Rynek zachowuje się nieracjonalnie. Niektórzy moi koledzy kompletnie zwariowali. W szczególności dotyczy to tych, którzy nie podlegają kompetencjom Komisji Nadzoru Finansowego — podkreśla Andrzej Klesyk. Można się domyślić, że chodzi o Proamę, która m.in. dzięki agresywnej polityce cenowej zaliczyła wejście smoka na polski rynek, oraz o Liberty Ubezpieczenia, która stara się iść w jej ślady. Obie firmy działają w Polsce jako oddziały zagranicznych ubezpieczycieli. Według Andrzeja Klesyka, wojna cenowa to tylko jeden z kilku czynników, które powodują, że prowadzenie biznesu ubezpieczeniowego staje się trudne. Kolejnym są rosnące odszkodowania z tytułu szkód osobowych. PZU jako jeden z ostatnich ubezpieczycieli zdecydował się na uznawanie roszczeń z tego tytułu.

— Analizujemy sytuacje. Jest za wcześnie, by powiedzieć, czy będziemy musieli utworzyć dodatkową rezerwę z tego tytułu — mówi Przemysław Dąbrowski.

Stan rezerw PZU jest wysoki, co może pozwolić spółce na komfortowe wyjście z sytuacji. Na koszty ubezpieczyciela wpływają nowe regulacje i wymogi nadzoru. Dodatkowo spadające stopy procentowe, choć obecnie pomagają spółce (przychody z inwestycji wyniosły ponad 2,1 mld zł i były wyższe od ubiegłorocznych o 300 mln zł), za chwilę zaczną jej szkodzić.

Receptą strategia

Lekarstwa na te bolączki mają być pokazane w nowej strategii PZU na lata 2015-20. Zostanie zaprezentowana w grudniu, choć wcześniej spółka deklarowała, że stanie się to w listopadzie. Zarząd ubezpieczyciela nadal konsultuje ją z radą nadzorczą i czeka na zatwierdzenie planu finansowego. Według Kamila Stolarskiego, analityka Espirito Santo, dla akcjonariuszy najważniejsza będzie odpowiedź, co dalej z dywidendą.

Zysk jednostkowy PZU, który jest podstawą do jej wypłaty, spada, co pozwala sądzić, że będzie ona niższa, niż zakłada obecny konsensus.

— Akcjonariusze będą też chcieli poznać apetyty PZU na przejęcia. Był to czynnik, który do tej pory hamował wypłatę dywidendy. Ważnym tematem jest także przyszłość przejętego Link4 i aktywność PZU w segmencie ubezpieczeń zdrowotnych — mówi Kamil Stolarski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mariusz Gawrychowski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu