PZU poważnie myśli o banku

Paulina Sztajnert
opublikowano: 2005-12-27 00:00

Możliwe, że największy gracz ubezpieczeniowego rynku powiększy się o bank. Taki pomysł zawiera strategia PZU na najbliższe lata.

Grupa PZU, lider rynku ubezpieczeniowego, od dawna zapowiada położenie większego nacisku na współpracę z bankami. Niewykluczone, że w przyszłości współpraca ta nie będzie dotyczyła jedynie podmiotów zewnętrznych. Na niedawnym spotkaniu Cezary Stypułkowski, prezes PZU, przedstawił kadrze kierowniczej grupy PZU strategię działalności na najbliższe lata, która zakłada m.in. możliwość dołączenia do grupy banku.

Za, a nawet...

— To, że ścisła współpraca z bankiem przydałaby się grupie PZU, nie ulega wątpliwości. W nowej strategii, oprócz przewijającej się od dłuższego czasu koncepcji współpracy z PKO BP czy wręcz powiązania kapitałowego tych instytucji, pojawiła się także propozycja kupna już liczącego się gracza bankowego lub stworzenia nowego banku od podstaw — mówi osoba związana z PZU.

Argumentów przemawiających za takim rozwiązaniem nie brakuje.

— Gdyby grupa PZU powiększyła się o bank, można by pełniej wykorzystać potencjał tkwiący w usługach finansowych. Warto chociażby wspomnieć o coraz prężniej działającym rynku polis życiowych sprzedawanych właśnie przez banki. Poza tym renoma PZU mogłaby pomóc w przyjęciu banku przez bardziej konserwatywną wobec usług finansowych część społeczeństwa — mówi Alfred Adamiec, doradca inwestycyjny.

Dodaje, że spółka powinna się zastanowić, co robić z wysokimi zyskami. Przeznaczać je tylko i wyłącznie na dywidendę dla akcjonariuszy, czy zainwestować w projekt, który powinien przynieść większą stopę zwrotu.

W 2003 r. grupa wypracowała ponad 1,5 mld zł, w 2004 było to niemal 2,2 mld zł, a w tym roku może być około 3 mld zł.

...przeciw

Są też argumenty przeciw zakupowi banku.

— Kupno banku, a tym bardziej tworzenie go od podstaw, to dość oryginalny pomysł, choć nie wydaje mi się, by był dobry. Kadra menedżerska zna się na rynku ubezpieczeń, a bankowość to nie to samo. Sadzę, że taki projekt byłby obarczony zbyt dużym ryzykiem — mówi Grzegorz Szymański, dyrektor inwestycyjny CA IB Investment Management.

Gdyby jednak miało dojść do realizacji tego pomysłu, analitycy rekomendują kupno już istniejącego banku. Nieoficjalnie mówi się, iż świetnym kandydatem byłby Bank BPH. Czy będzie to realne? Wszystko zależy od tego, czy Komisja Nadzoru Bankowego wyda zgodę Unicredito, większościowemu właścicielowi Banku BPH, na wykonywanie prawa głosu na WZA banku, co oznaczać będzie przegłosowanie fuzji z bankiem Pekao, który należy do Włochów.