Radom przed rozbudową

PPL czeka tylko na decyzję syndyka, by odpalić inwestycję za 425 mln zł i wybudować od nowa lotnisko zapasowe.

W lipcu port lotniczy Radom złożył wniosek o upadłość, w ramach tzw. pre-pack — czyli upadłości ze wskazaniem przejmującego. Będzie nim PPL, właściciel Lotniska Chopina, który zamierza wybudować lotnisko zapasowe. Został powołany tymczasowy nadzorca sądowy.

PODSTAWOWE PARAMETRY:
Zobacz więcej

PODSTAWOWE PARAMETRY:

Najbardziej istotnymi elementami w budowie lotniska w Radomiu są: droga startowa, którą można wyremontować i wydłużyć w drugiej fazie do 2,8 tys. metrów oraz decyzja środowiskowa, która nie ogranicza liczby wykonywanych połączeń, podczas gdy w Modlinie jest to 66 operacji na dobę — mówi Mariusz Szpikowski, prezes PPL. Fot. Marek Wiśniewski

— Mamy opracowaną koncepcję portu i program funkcjonalno-użytkowy, czyli układ urządzeń w terminalu. Czekamy na decyzję sądu, by ruszyć z inwestycjami — mówi Mariusz Szpikowski, prezes PPL.

W Biuletynie Informacji Publicznej PPL zostało opublikowanie ogłoszenie o zamówieniu publicznych. Spółka planuje przeprowadzenie czterech przetargów: na wykonanie projektu dróg kołowania oraz płyt postojowych; towarzyszących obiektów kubaturowych, parkingów, dróg miejskich, miejsc postojowych i dworców oraz terminala. Ten ostatni ma mieć 30 tys. mkw. powierzchni, a lotnisko docelowo będzie mogło obsłużyć 10 mln pasażerów rocznie. W pierwszej fazie, w której powstanie lotnisko mogące obsłużyć 3 mln pasażerów, PPL wyda 425 mln zł (w ubiegłym roku spółka miała 280 mln zł zysku netto).

— Prace — remont drogi startowej, budowę od nowa terminala, dróg kołowania i płaszczyzn postojowych — moglibyśmy rozpocząć na początku 2019 r. i zakończyć po jednym sezonie. Lotnisko mogłoby rozpocząć działalność w sezonie Lato 2020, czyli od kwietnia — mówi Mariusz Szpikowski.

W pierwszej fazie powstanie terminal o powierzchni 20 tys. mkw., z trzema karuzelami bagażowymi, i 11 miejsc postojowych. Pasażerowie będą wychodzić z hali na płytę i przechodzić do samolotów. Lotnisko jest zaplanowane w taki sposób, by przyszła rozbudowa — o ile będzie potrzebna — mogła odbywać się „pod ruchem”.

— Ważne, że dla Radomia wydana jest decyzja środowiskowa, która nie wprowadza żadnych ograniczeń do dobowej liczby operacji. Dzięki temu po nabyciu spółki i uzyskaniu zezwoleń od razu przystąpimy do inwestycji — mówi Mariusz Szpikowski.

PPL i urząd miasta porozumieli się, jak rozwiązać kwestię części gruntów, które są do 2040 r. użyczane gminie przez MON.

— Ponieważ zmiana zasad użyczenia wymaga korekty kilku ustaw, zostaliśmy zmuszeni do zastosowania tymczasowej konstrukcji: PPL inwestuje, a miasto zaliczkowo spłaca ok. 270 mln zł. Wkrótce zdecydujemy, czy sprawa będzie wymagała rozwiązania ustawowego, by grunty kupił PPL lub inna spółka skarbu państwa, a potem zwrócił miastu zaliczki, czy miasto pozostanie częściowym właścicielem portu — mówi Mariusz Szpikowski.

Prezes PPL uważa, że Radom już zyskał na decyzji o utworzeniu w Sadkowie lotniska zapasowego.

— Rozbudowywana jest infrastruktura drogowa i kolejowa. Droga z Warszawy będzie mieć parametry ekspresówki, podobnie jak połączenia z Łodzi i Lublina. Do stacji Radom, która powstanie w odległości 1,5 km od lotniska, pociąg z Warszawy dojedzie w 55 minut. Stamtąd pasażerowie przesiądą się do shuttle busa. W drugiej fazie rozważane jest bezpośrednie połączenie kolejowe do lotniska — mówi prezes PPL.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / Radom przed rozbudową