Czytasz dzięki

Raiffeisen szuka partnerów

opublikowano: 06-07-2015, 22:00

Bank postanowił rozwinąć sieć franczyzową. W lipcu ruszy pilotaż. Franczyzobiorcy są sceptyczni.

W 2010 r. brytyjski NatWest reklamował się jako bank przyjazny dla lokalnych społeczności. „Będziemy dostarczać usługi bankowe, nawet jeśli mielibyśmy być ostatnim bankiem w mieście” — przekonywał. Reklamę nakręcono na tle placówki w Knott End w Lancashire. Kilka dni temu ogłosił, że we wrześniu zostanie zamknięta.

TR

Tłumaczy, że obecnie najbardziej ruchliwym oddziałem jest podmiejska kolejka, w której ludzie sprawy bankowe załatwiają poprzez smartfony. W Polsce liczba placówek również się kurczy. Według danych Komisji Nadzoru Finansowego, na koniec kwietnia sieć bankowa miała 14 898 oddziałów, czyli prawie o 500 mniej niż w szczytowym okresie w 2012 r.

Spadki najmocniej dotknęły małe placówki: filie, ekspozytury i franczyzę, których liczba zmniejszyła się z ponad 5 tys. w styczniu 2013 r. do 4816 w kwietniu tego roku. Znacznie lepiej trzyma się sieć podstawowych placówek bankowych, gdzie cięcia objęły około 70 placówek.

Do dwóch razy sztuka

W porównaniu z Hiszpanią, Włochami czy Wielką Brytanią, w których kłódki zawisły na tysiącach placówek, trend ograniczania sieci sprzedaży w Polsce nie jest tak silny. Cały czas pojawiają się banki zainteresowane jej rozbudową. Niedawno pisaliśmy o zakrojonym na szeroką skalę programie otwierania placówek partnerskich przez Credit Agricole, który obejmie 100 oddziałów.

Z naszych informacji wynika, że w jego ślady idzie Raiffeisen Polbank, który w lipcu otworzy dwie pilotażowe placówki partnerskie, a do września uruchomi 10 testowych oddziałów. Bank ma już w sieci placówki franczyzowe, przejęte wraz z Polbankiem, który w czasach świetności był jednym z największych franczyzodawców na rynku finansowym. Projekt załamał się wraz z kryzysem i bank bardzo mocno ograniczył liczbę placówek partnerskich, w dość gwałtowny i nie zawsze pokojowy sposób rozstając się z wieloma partnerami.

— Raiffeisen ma 326 oddziałów detalicznych, ale są jeszcze miejsca, gdzie jest ich za mało. Franczyza to efektywny i stosunkowo tani sposób na utrzymanie rozległej sieci placówek dla klientów detalicznych i mikroprzedsiębiorstw. Nowy model sieci franczyzowej, który opracowaliśmy,spotkał się z bardzo dużym zainteresowaniem potencjalnych franczyzobiorców — wyjaśnia Marek Tomczuk, dyrektor nadzorujący ds. sieci sprzedaży.

Projekt rozbudowy sieci partnerskiej powstał latem ubiegłego roku. Po analizie rynku bank postanowił przejść do realizacji.

Fuzją we franczyzę

Współpracujący od lat z bankami franczyzobiorcy dość sceptycznie zapatrują się na plany Raiffeisena. Po pierwsze — bank z rynkiem consumer finance raczej im się nie kojarzy, a partner największe profity ma ze sprzedaży kredytów dla ludności. Po drugie i ważniejsze — został wystawiony na sprzedaż, a nic tak nie destabilizuje biznesu jak fuzje i przejęcia.

— Na kilka miesięcy przed sprzedażą bank odkręca kurki, udziela dużo kredytów, obroty i przychody rosną. Po fuzji sprzedaż „siada”, ponieważ kupujący zazwyczaj ogranicza akcję kredytową — mówi Zenon Tercjak, właściciel kilku placówek bankowych. Właśnie m.in. ze względu na spodziewane problemy związane z przejęciem banku Meritum przez Aliora z działalności bankowej zrezygnowała Elżbieta Jakubiak, była minister sportu.

— Tuż przed fuzją sprzedałam innym partnerom moje trzy oddziały — mówi Elżbieta Jakubiak. Przyznaje też, że po trzech latach w tym biznesie poczuła się zmęczona.

— Moje placówki były oddalone od siebie o 160 km. Dojazdy, szczególnie zimą, były bardzo uciążliwe. Nie można prowadzić biznesu bez stałego dozoru właściciela — mówi była minister sportu. Być może kolejną przesłanką skłaniającą ją do sprzedaży placówek były zbliżające się wybory. Elżbieta Jakubiak nie ukrywa, że kto raz posmakował polityki, temu trudno z nią zerwać. Franczyzobiorcy z uwagą śledzą doniesienia o kolejnych fuzjach, szczególnie informacje dotyczące sprzedaży Banku BPH, który ma jedną z większych sieci partnerskich (174 placówki).

— Niektóre banki nie zastrzegają sobie wyłączności od swoich partnerów i pozwalają im współpracować również z innymi bankami. Dzięki temu franczyzobiorca może zdywersyfikować biznes. Konsolidacja rynku zmienia cały model biznesowy — mówi jeden z franczyzobiorców.

Według firmy Profi System, monitorującej rynek franczyzowy, na koniec 2013 r. w kraju działało 3,8 tys. zewnętrznych oddziałów oferujących usługi finansowe (w tym 500 punktów Monetii). © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg

Polecane