Ramiona otwarte dla nowych technologii

Agata Hernik
opublikowano: 2006-09-12 00:00

Małopolskie jest małym województwem o wysokim zaludnieniu. Pod względem udziału w wytwarzaniu PKB zajmuje czwarte miejsce w kraju.

Istnieją duże dysproporcje w rozwoju gospodarczym poszczególnych części województwa małopolskiego. Mimo że prężnie rozwija się tu przemysł kablowy, telekomunikacyjny, komputerowy, farmaceutyczny, poligraficzny i materiałów budowlanych — udział tych branż w produkcji przemysłowej regionu wynosi około 20 proc. Podstawę gospodarki stanowią tradycyjne gałęzie gospodarki. W Małopolsce wciąż dominują hutnictwo, ciężka chemia, górnictwo, przemysł metalowy, tytoniowy i spożywczy. Nie bez znaczenia jest też turystyka. Władze wojewódzkie zapowiadają jednak, że będą stawiać przede wszystkim na rozwój nowych technologii.

Mało chłonny rynek

„Małopolska na tle innych regionów prezentuje się korzystnie pod kątem poziomu wykształcenia ludności oraz liczby studentów. Również pozytywnie należy ocenić dostępność komunikacyjną regionu. Nieco gorsza jest w Małopolsce sytuacja pod względem chłonności rynku zbytu i dostępności kooperantów” — czytamy w dokumencie „Klimat inwestycyjny w województwie małopolskim”, pod redakcją Bolesława Domańskiego i Woyciecha Jarczewskiego, opublikowanym przez Urząd Marszałkowski Województwa Małopolskiego.

Mimo tych mankamentów ogólny klimat inwestycyjny w Małopolsce jest dobry. Zdaniem autorów opracowania, inwestorzy narzekają jednak na zbytnie rozdrobnienie działek, które bardzo utrudnia zakup atrakcyjnych gruntów. Plusem regionu jest zaś przyjazne podejście lokalnych władz do inwestorów.

Firma przy granicy

Jak przytaczają autorzy opracowania, w województwie działają 73 firmy prywatne na każdy tysiąc mieszkańców. To niewiele, zważywszy, że średnia krajowa wynosi 87.

„Przedsiębiorczość ogółem obejmująca wszystkie firmy zarejestrowane w systemie REGON charakteryzuje się tendencją do koncentracji w dużych i średnich ośrodkach miejskich. Obszarem o wysokiej przedsiębiorczości jest również pas gmin przygranicznych, co należy tłumaczyć dużym nasyceniem firmami usługowymi. W zdecydowanej większości zaspokajają one popyt wynikający z intensywnego ruchu turystycznego” — czytamy dalej w opracowaniu wydanym przez urząd marszałkowski.