Robin Baker
Seks w przyszłości
Na wstępie muszę nieco ostudzić zapał czytelników zwabionych obiecującym tytułem. Prezentowana książka jest w swej naturze rozprawą ginekologiczno-urologiczną i fiołkami nie pachnie, a człowiek widziany z pozycji narządów wewnętrznych nie wygląda zbyt apetycznie. Jednym z najważniejszych osiągnięć naszych potomków będzie oddzielenie przyjemności od prokreacji, pobrane w młodości komórki przechowane w tzw. blokbankach będą zapładniane w momencie, w którym właściciele dojdą do wniosku, że są gotowi na podjęcie odpowiedzialności za nowe życie. Nie przewiduje się licencji dla rodziców, a szkoda. Żeby zbudować samochód, człowiek uczy się parę lat, poznaje działanie wszystkich mechanizmów itd., a żeby powołać do życia nową istotę, wystarczy para matołów, butelka taniego wina i dyskoteka w remizie.
Panowie ochoczo rozdający swoje geny na prawo i lewo z myśliwych przeistoczą się w zwierzynę, zwłaszcza jeśli posiadają odpowiednio zasobne konta bankowe. Kobieta nie będzie musiała użyć całego sprytu, żeby wmówić sponsorowi, że ten perkaty nochal dziecka to po tatusiu — załatwią to za nią uproszczone testy genetyczne i nie ma zmiłuj się. No dobrze, a co z miłością? Spokojnie, dopóki kwitną stokrotki, zawsze jakiś chłopak będzie czekał na swoją dziewczynę z bukiecikiem ukrytym pod kurtką. Cała więc nasza nadzieja w stokrotkach.
Wydawca: Rebis
- Zalety
Rzetelne opracowanie, dużo przystępnie podanych informacji na temat fizjologii, antykoncepcji itd.
- Wady
Nie ma.
- Polecam
Młodzieży, futurologia jest pretekstem do przekazania sporej dawki wiedzy.
