Recognize.im dla e-handlu: rozpoznane i sprzedane

opublikowano: 27-11-2012, 00:00

Pomysł na biznes: iTraff udostępnił mobilną technologię rozpoznawania obrazu. Teraz pracuje nad identyfikacją obiektów trójwymiarowych

Wizja jest taka: klient za pomocą smartfona robi zdjęcie plakatu, strony w gazecie, a nawet kadru z odtwarzanego w telewizji serialu i dzięki systemowi umożliwiającemu rozpoznawanie obrazu otrzymuje garść dodatkowych informacji i materiałów promocyjnych.

Może też zostać przekierowany na stronę sklepu internetowego, od ręki zakupić polecany produkt lub uzyskać dostęp do archiwalnych odcinków serialu czy oferty nawiązujących do niego gadżetów, wszystko w zależności od potrzeb i okoliczności. Do takich nowości rynek w Polsce i na świecie próbują przekonać przedsiębiorcy z poznańskiej spółki iTraff Technology. Opracowane przez nich rozwiązanie jest dostępne dla systemów iOS oraz Android.

Platforma dla programistów

Spółka właśnie publicznie udostępniła platformę Recognize.im i do skorzystania z niej przekonuje programistów i twórców rozwiązań e-commerce. Wcześniej — w okresie testów — z rozwiązania można było skorzystać po otrzymaniu „zaproszenia”.

W Polsce technologia rozpoznawania obrazu już została zaimplementowana, m.in. przez twórców serwisu lubimyczytać.pl(opiniotwórczy serwis książkowy) i migam.pl (serwis dla osób głuchoniemych). Za granicą technologię wykorzystano natomiast w oficjalnej aplikacji promującej album szkockiego DJ-a Calvina Harrisa „18 months”.

Użytkownicy, którzy pobiorą aplikację, mogą odsłuchać remiksy utworów z płyty. W skrócie: przekierowanie do nich następuje po zrobieniu zdjęcia okładki płyty. Od niedawna konto na Recognize.im może założyć właściwie każdy.

Z wykorzystaniem udostępnianej tam technologii można tworzyć własne produkty, w szczególności narzędzia wspomagające innowacyjne kampanie marketingowe i sprzedażowe. Technologia umożliwia zainicjowanie dowolnego działania, do którego kluczem będzie zrobienie zdjęcia smartfonem. Wcześniej należy jedynie umieścić na serwerze katalog obrazów, do których stworzone zostaną konkretne odwołania. W bazie można przechowywać 20 mln zdjęć, czas poszukiwania właściwego — jak podają twórcy Recognize. im — wynosi ok. 1,1 sekundy.

— Naszym klientem mogłyby być np. sieci handlowe, które w działaniach promocyjnych wykorzystują materiały drukowane, np. foldery z produktami. Z wykorzystaniem Recognize.im można byłoby np. zakupić produkty od razu z gazetki reklamowej. Ale pomysłów na zastosowanie technologii jest znacznie więcej — wyjaśnia Paweł Mazurek z iTraff Technology. Ale czy krajowy rynek jest już gotowy na takie rewolucje?

— Chcemy, aby Recognize.im stał się produktem globalnym. W czerwcu otworzyliśmy już przedstawicielstwo w Dallas w Stanach Zjednoczonych — zaznacza Paweł Mazurek.

W poszukiwaniu rynku

W Polsce właściciele iTraff Technology do swoich rozwiązań przekonali już inwestorów. Firma swój produkt rozwijała z pomocą kapitału pozyskanego od funduszu SpeedUp. Wiosną 2012 r. pozyskała drugą rundę finansowania — pakiet swoich udziałów zwiększył wówczas SpeedUp, w projekt wszedł również fundusz Innovation Nest z Krakowa oraz dwaj prywatni inwestorzy.

Ten kapitał ma wspomóc realizację globalnych aspiracji iTraff. Spółka nadal będzie rozwijać również swój wcześniejszy produkt — SaveUp, czyli aplikację umożliwiającą dokonywanie „fotozakupów” z pomocą telefonu. Rozwiązanie jest dedykowane wydawnictwom i sklepom internetowym. Również ta aplikacja bazuje na technologii rozpoznawania obrazu, a kodem dostępu jest zdjęcie. Użytkownicy po sfotografowaniu np. okładki książki uzyskują informację, w którym z partnerskich e-sklepów mogą ją nabyć.

Co więcej, mają możliwość porównania ofert cenowych poszczególnych sklepów i wybrania najkorzystniejszej opcji. Za pośrednictwem SaveUp można dokonać zakupu książek, płyt, filmów i gier komputerowych. Aplikacja działa na terenie Polski, ale również dla niej poszukiwane są zagraniczne rynki zbytu.

— Cały czas rozwijamy naszą technologię rozpoznawania obrazu. Obecnie pracujemy nad koncepcją rozpoznawania obiektów trójwymiarowych. Wówczas można byłoby zrobić zdjęcie konkretnego produktu i od razu uzyskać pakiet informacji o nim — zapowiada Paweł Mazurek.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bełcik

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu