Redukcje mogą psuć atmosferę
Część firm pomaga zwalnianym pracownikom znaleźć następną pracę
Gdy pracownik jest cenny, warto nawet użyć forteli, aby został w firmie. Odwrotnie dzieje się, gdy jest to osoba z różnych względów niepożądana. Wtedy szef — choć chętnie rozstałby się z nią natychmiast — nie powinien zapomnieć o etyce i o tym, że zła atmosfera rozstania działa demotywująco na pozostałych pracowników.
Pracodawcy deklarują, że niechętnie rozstają się ze swymi podwładnymi. Zatrudnienie nowego pracownika przekłada się na koszty jego szkolenia i wdrażania.
Jakość rozstań
Według Dariusza Dumy, dyrektora firmy konsultingowej Chiltern Consultancy International, w sytuacji, gdy może dojść do rozstania, nie można dopuścić do głosu emocji. Lepiej pozwolić obu stronom na przemyślenie decyzji i przeprowadzić rozmowę dopiero następnego dnia.
— Gdy pracownik odchodzi na życzenie szefa, gdyż nie spełniał w jakimś stopniu jego wymagań, trzeba mu to udowodnić w trakcie spokojnej rozmowy, podczas której poruszona zostanie również kwestia warunków odejścia. Niektóre firmy przygotowują szkolenia dla pracowników odchodzących z firmy, podczas których uczy się ich, jak szukać pracy. Ze strony szefa jest to szlachetna forma odpowiedzialności za zwalnianą z firmy osobę — tłumaczy szef z Chiltern.
Zdaniem Marcina Mizgalskiego, dyrektora agencji public relations Media Artis z Warszawy, w Polsce odchodzenie z miejsca pracy zawsze związane jest z konfliktem między pracodawcą a pracownikiem. Często, gdy pracownik chce przedstawić szefowi swoje oczekiwania i dyskutować o zmianie warunków, pracodawca poczytuje to za atak. W tej sytuacji rozmowa nie tylko nie przynosi spodziewanych skutków, ale wywołuje dodatkowy konflikt.
Nie za plecami
Szef rozstając się z pracownikiem nie powinien zapominać o tym, że o wszystkim wkrótce dowiedzą się ludzie pozostający w firmie i że dla nich znaczenie będzie miała atmosfera tego wydarzenia.
— Ponieważ sposób rozstania się z pracownikiem wpływa na wizerunek firmy, to w takich chwilach trzeba unikać konfliktów. Dla mnie ważne jest, by osoba — mimo odejścia — nieźle wspominała firmę. Należy poinformować o tym zdarzeniu pozostałych pracowników, tak by nie było ono dla nich pretekstem do spekulacji — tłumaczy Maurice Delbar, szef firmy Connexio.
Zdarza się, że po pewnym czasie do dawnego pracodawcy dzwoni przyszły pracodawca, pytając o człowieka, który odszedł. Gdy referencje są świetne, to nie ma problemu, ale co zrobić z osobą, która była „nierówna” lub dopuściła się wykroczeń?
— Zawsze trzeba mówić prawdę. Należy mieć jednak świadomość, że każdy szef przykłada do swoich ludzi własną miarę — dlatego warto nadmienić, że ktoś bardzo się starał, ale nie zaspokoił wymagań. W przypadkach przewinień cięższego kalibru musi istnieć solidarność szefów i nie mogą być one przemilczane — ostrzega Dariusz Duma.