Referendum nie wystraszyło rynku

Mariusz Potaczała
opublikowano: 2005-05-30 00:00

Ostatnie dni na krajowym rynku walutowym upływały w stosunkowo spokojnej atmosferze. Notowania dolara cały czas trzymają się w pobliżu tegorocznych maksimów. Na razie więc kurs USD/PLN nie pokonał poziomu 3,3500 pomimo presji na umocnienie dolara na rynku międzynarodowym. Euro konsoliduje się natomiast w wąskim przedziale 4,2100- -4,1600.

Nie sprawdziły się obawy o nerwowość na rynku, jaka mogła wystąpić przed francuskim referendum w sprawie konstytucji europejskiej. Przez cały tydzień do inwestorów docierały sondaże mówiące o przewadze przeciwników konstytucji i właśnie na taki wynik rynek się nastawił. Nie wpłynęło to jednak znacząco na wartość zło- tego.

W chwili, gdy powstaje ten komentarz, nie znamy jeszcze wyników wczorajszego referendum. Naszym zdaniem, odrzucenie konstytucji może przynieść jedynie przejściowe osłabienie polskiej waluty, a po uspokojeniu nastrojów, trzeba szukać poziomów do sprzedaży walut obcych i zabezpieczenia wpływów w dewizach na dłuższe terminy. Szczególnie uważnie należy naszym zdaniem rozważyć zabezpieczenia wpływów w pieniądzu europejskim w przy- padku ewentualne- go powrotu kursu EUR/PLN powyżej 4,20.

Bez wpływu na złotego pozostała też decyzja Rady Polityki Pieniężnej w sprawie stóp procentowych NBP. Zgodnie z powszechnymi oczekiwaniami, polskie władze monetarne pozostawiły stopy na dotychczasowym poziomie, zachowując jednocześnie neutralne nastawienie w polityce pieniężnej. Nic więc dziwnego, że takie posunięcie nie odbiło się na wartości złotego.

Zaprezentowana projekcja inflacji pokazała, że bank centralny spodziewa się jej większego spadku niż przewidywał w poprzednich dokumentach. Oznacza to, że pojawia się miejsce dla kolejnych obniżek stóp. Naszym zdaniem, nie nastąpią one jednak przed wyborami parlamentarnymi. Rada z pewnością weźmie pod uwagę przedwyborcze projekty ustaw, które mają wpływ na ewentualne zwiększenie wydatków przyszłorocznego budżetu. Projekty te z pewnością nie będą sprzyjały dalszemu poluzowaniu polityki monetarnej.