Reforma wymaga teraz cierpliwego ulepszania

Kubielas Stanisław
opublikowano: 1999-11-16 00:00

Stanisław Kubielas: Reforma wymaga teraz cierpliwego ulepszania

NIEPOPRAWNY DEFICYT: Należy się liczyć z tym, że aktualne problemy ZUS powtórzą się pod koniec roku 2000 — przewiduje Stanisław Kubielas. fot. Małgorzata Pstrągowska

Falstart wdrażanej od roku reformy emerytalnej, który ujawnił się dopiero w trakcie przymiarek do budżetu na rok 2000 i stał się przedmiotem gorącej debaty, powinien skłaniać do głębszej refleksji nad stanem finansów publicznych.

REFORMA EMERYTUR jest heroicznym wysiłkiem, zmierzającym do uzdrowienia tych finansów poprzez wyprowadzenie z budżetu systemu zabezpieczenia socjalnego — tego najbardziej socjalistycznego balastu, odziedziczonego po poprzednim ustroju. Na tak nagły skok od systemu pokoleniowego do rynkowego nie zdecydował się dotychczas żaden z bogatych krajów, w których polikwidowano już sporo instytucji dawnego państwa dobrobytu. Dlatego wdrażana na gorąco reforma wymaga teraz cierpliwego i systematycznego ulepszania. Wszak decydują się losy finansów publicznych i najistotniejszego ogniwa krajowego systemu oszczędzania.

OPTYMISTYCZNE założenie 99-procentowej ściągalności składek, które okazało się jedną z głównych przyczyn tegorocznych kłopotów ZUS, pojawiło się ponownie w projekcie budżetu na rok 2000. Nie wiadomo, czym wytłumaczyć ten optymizm w odniesieniu do możliwości ściągania składek na FUS, gdy nawet Ministerstwu Finansów wyposażonemu w rozbudowany aparat skarbowy nigdy nie udało się osiągnąć takiej ściągalności podatków. Czemu firmy, głównie zresztą państwowe, dotychczas systematycznie unikające płacenia podatków, miałyby nagle zacząć płacić składki na ubezpieczenie społeczne?! Założenie, że sprawę rozwiąże wdrożenie systemu informatycznego, wydaje się jeszcze bardziej księżycowe.

KTO PAMIĘTA historię wdrażania podobnych makrosystemów informatycznych w Polsce — niczemu się nie dziwi. Wszak umowę z francuską firmą Bull na opracowanie i wdrożenie informatyzacji podatku dochodowego Poltax resort finansów podpisał jeszcze w roku 1990. Terminem realizacji była połowa roku 1991, faktycznie zaś projekt ukończono dopieroÉ rok temu. Podobnie latami ciągnęły się realizacje innych projektów makrosystemów: informatyzacja urzędów pracy (MPiSS), służb celnych (GUC), rejestru usług medycznych (MZiOS) czy Lasów Państwowych. System ZUS pod względem rozległości i zakresu integracji przypomina Poltax i tylko naiwne myślenie życzeniowe może skłaniać do przyjęcia hipotezy, iż wkrótce zostanie on w pełni uruchomiony.

GDYBY nie lobby finansowe otwartych funduszy emerytalnych oraz entuzjazm obecnego rządu, to reforma emerytalna powinna była zostać odłożona o kilka lat. W obecnej sytuacji należy się jednak liczyć z tym, że aktualne problemy ZUS powtórzą się pod koniec roku 2000. Przewidziana dotacja dla FUS (14 mld zł) jest mniejsza niż łączna kwota dotacji, pożyczek i kredytów, którymi FUS został zasilony w roku bieżącym, natomiast odpływ ubezpieczonych i transfer środków finansowych do OFE jest dwukrotnie większy, niż przewidywano.

NASUWA SIĘ nieodparte wrażenie, że reforma finansów publicznych, której centralnym punktem miała być zmiana systemu emerytalnego, przypomina działania pozorowane, zmierzające do ukrycia rzeczywistego deficytu budżetowego i zadłużenia państwa. Potwierdzałyby to szacunki niezależnych ośrodków, wskazujące, iż faktyczny deficyt sektora publicznego jest znacznie wyższy niż podają statystyki i sięga 3-4 proc. PKB (wobec oficjalnych 2,4 proc.), zaś zadłużenie całego sektora — 55 proc. PKB (wobec podawanych 41 proc.).

WYDAJE SIĘ WIĘC, że reformie systemowej powinna przyświecać perspektywa bardziej długookresowa niż bieżące wskaźniki oficjalnej statystyki, które i tak wcześniej czy później trzeba będzie zweryfikować zgodnie z wymogami traktatu z Maastricht.

Stanisław Kubielas jest ekspertem Nicom Consulting Ltd.