Rejestr dłużników unormuje rynek

Albert Stawiszyński
opublikowano: 2003-10-20 00:00

Jedynym biurem informacji gospodarczej w Polsce jest Krajowy Rejestr Długów. Potencjalnych konkurentów zniechęcają ostre kryteria.

Od kilku miesięcy w Polsce można tworzyć biura informacji gospodarczej (BIG). Mają one umożliwić firmom sprawdzanie wiarygodności kredytowej klientów i wyeliminowanie nierzetelnych kredytobiorców. Ich zadaniem jest chronić przed złymi długami każdego przedsiębiorcę, od małego hurtownika po firmy zajmujące się udzielaniem kredytów, np. leasingodawców, operatorów telewizji kablowej, telefonii komórkowej i stacjonarnej, prowadzących systemy sprzedaży ratalnej itp.

— BIG wypełniają lukę w całym systemie informacji gospodarczej. Biura informacji działają w wielu krajach i cieszą się tam dużym zaufaniem. Przyczyniały się one m.in. do zmniejszenia zatorów płatniczych. W Polsce powinno być podobnie — twierdzi Wojciech Langowski, radca prawny w kancelarii Miller Canfield.

Jedynym działającym na rynku biurem informacji gospodarczej jest Krajowy Rejestr Długów, który funkcjonuje od 4 sierpnia 2003 r. we Wrocławiu.

— Założony przez nas Krajowy Rejestr Długów cieszy się dużym zainteresowaniem wśród banków, spółdzielni i wspólnot mieszkaniowych, zakładów energetycznych, wodociągów, browarów, wydawnictw, branży budowlanej, leasingowej, spożywczej oraz poligraficznej — mówi Piotr Rabiega, prezes Marketing Union, wyłącznego partnera handlowego Krajowego Rejestru Długów.

W bazie danych rejestru umieszczonych jest prawie 2,5 tys. spraw. Przedsiębiorcy złożyli około 6,5 tys. wniosków rejestracyjnych.

— Według sygnałów od klientów, skuteczność KRD jako narzędzia windykacyjnego sięga 80-90 procent. Klienci rejestru, wysyłając wezwania do zapłaty z rygorem dopisania dłużnika do KRD, stopniowo rozwiązują problem z dłużnikami. Większość spłaca zobowiązania, pozostali zaś trafiają do bazy. Informacja o nich będzie funkcjonowała tam do 10 lat, chyba że dłużnik wcześniej ureguluje zobowiązanie — dodaje Piotr Rabiega.

Założenie biura informacji gospodarczej wymaga spełnienia wielu warunków. Zniechęca to wielu zainteresowanych.

— Aby móc założyć BIG, należy dysponować kapitałem rzędu co najmniej 4 mln zł. Ponadto mogą one działać tylko w formie spółki akcyjnej. Wysoko postawiona poprzeczka ma wyeliminować nieuczciwe biura — twierdzi Wojciech Langowski.

Każde BIG musi mieć zatwierdzony przez ministra gospodarki regulamin, który określa szczegółowe zasady przekazywania informacji, ich usuwania itd.