Te bowiem nie mogą konkurować ze sobą właśnie liberalizowaniem sposobu oceny
zdolności kredytowej klientów. Takie rozwiązanie może stać się elementem nowej
rekomendacji T, nad którą pracuje nadzór. Jak mówi Andrzej Raczko, należy
chronić się przed sytuacją, do której doszło w Stanach Zjednoczonych. Część
tamtejszych banków oferowała kredyty sub-prime dla osób nie
posiadających zdolności kredytowej. Od nich właśnie rozpoczął się obecny kryzys
finansowy.
Andrzej Raczko nie chciał zdradzac zapisów
rekomendacji T. Powiedział jedynie, że nie będzie wymogu minimalnego wkładu
własnego przy kredytach złotowych.
Prace nad rekomendacją T wciąż trwają. Zakończyły się konsultacje z bankami. Teraz pora na uzgodnienia z ministerstwami finansów i pracy oraz z prezydentem.
Materiał został przygotowany przez
.