Wynik minionego roku jest najwyższy od ośmiu lat i aż o 113 proc. wyższy niż w roku 2008, który był ostatnim rokiem spadku liczby bankructw. W roku 2009, w którym przypadał szczyt kryzysu, upadłości było o 25 proc. mniej niż obecnie. Najgorzej było w budowlance.
W tym czasie sądy ogłosiły upadłość 218 przedsiębiorstw z tej branży, co oznacza wzrost o 53 proc. r/r. Bankructwa firm z tego sektora stanowiły w 2012 r. aż 25 proc. wszystkich upadłości. Poza wzrostem w budownictwie (i wśród deweloperów) wzrost liczby upadłości widoczny jest w handlu detalicznym.

Cały artykuł w środowym Pulsie Biznesu lub tutaj.