Udziały BYD zdrożały podczas wtorkowej sesji w Hongkongu o co najmniej 6 proc. Podbiło to wartość przedsiębiorstwa do około 162 mld USD. To kwota większa niż razem wzięte takie koncerny jak Volkswagen, General Motors i Ford.
Inwestorzy bardzo pozytywnie odnieśli się do zaprezentowanego przez BYD rozwiązania, które ma pozwalać na naładowanie akumulatorów nowego sedana Han L w ciągu pięciu minut, co pozwolić ma na przejechanie około 400 km.
Chiński gigant ma rozpocząć sprzedaż pojazdów z nową technologią, obejmującą nowy tym akumulatorów i system ładowania w przyszłym miesiącu.
Zdaniem ekspertów jeśli technologia okaże się rzeczywiście tak wydajna i przełomowa, pozwalając na naładowanie samochodu w czasie, jaki zajmuje pojazdowi z silnikiem spalinowym wjechanie na stację benzynową i odjechanie z niej, może przekonać kierowców, którzy nie chcą robić długich postojów, do przejścia na pojazdy elektryczne. Otworzy tym samym szerzej drzwi do ogromnej części rynku motoryzacyjnego.
Specjaliści podkreślają, że nowa platforma, która będzie stanowić podstawę wielu przyszłych pojazdów elektrycznych, może zapewnić kolejny impuls dla BYD, które odrobiło straty i zostało najgroźniejszy konkurentem Tesli, jako największy sprzedawca pojazdów elektrycznych na świecie. Dostawy Tesli do Chin spadły w lutym o 49 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim do zaledwie 30 688 pojazdów, co jest najniższą miesięczną liczbą od lipca 2022 r. Tymczasem BYD znalazł w lutym chętnych na ponad 318 tys. aut. Jest największym producentem samochodów w Chinach, na największym rynku samochodowym na świecie, z udziałem zbliżającym się do 15 proc.
Na razie przewagą Tesli (której technologia pozwala na naładowanie akumulatorów w 15 minut tak by pojazd przejechał około 275 mil/440 km) jest ogromna w porównaniu z BYD sieć ładowania, obejmująca na całym świece ponad 65 tys. Superchargerów.
