Na podstawie danych sądowych za ubiegły rok wyraźnie widać efekty wprowadzonej przez rząd w połowie 2020 r. tarczy przeciw upadłościom, czyli możliwość dokonywania tzw. uproszczonej restrukturyzacji firm zagrożonych bankructwem. W 2020 r. upadło tylko 412 spółek, czyli o ok. 30 proc. mniej niż w kilku poprzednich latach, kiedy to każdego roku ogłaszano ok. 600 bankructw (wykres). Nie oznacza to, że zanika rynkowe ryzyko wpędzające spółki w niewypłacalność. Ta jest bowiem... rekordowo wysoka.

Ratunkiem układy z wierzycielami
Prowadzone w ubiegłym roku postępowania upadłościowe należy rozpatrywać wspólnie z tzw. postępowaniami restrukturyzacyjnymi, czyli wysiłkami zmierzającymi do uniknięcia bankructwa dzięki zawarciu układu z wierzycielami. Mimo tylko 412 upadłości, było aż 1888 restrukturyzacji, czyli najwięcej w historii tej instytucji (istnieje od 2016 r.). Oznacza to, że w minionym roku łącznie 2,3 tys. spółek ujawniło wpadnięcie w niewypłacalność (w 2020 r. – 1,4 tys., w 2019 r. - 1 tys., w 2018 r. - 1,1 tys., w 2017 r. - 0,9 tys., w 2016 r. - 0,8 tys.). Z czego wynika tak wielki wzrost zainteresowania restrukturyzacją zadłużenia?
- W drugiej połowie czerwca 2020 r. rząd wprowadził na czas pandemii tzw. uproszczoną i przyspieszoną restrukturyzację. Daje ona niewypłacalnej firmie szereg korzyści, np. wierzyciele nie mogą wobec niej złożyć wniosku o upadłość, nie można zablokować ich rachunków bankowych. Nie dziwi, że ta forma zyskała dużą popularność, więc siłą rzeczy znacznie mniej było postępowań upadłościowych – mówi Jarosław Nowrotek, prezes Centralnego Ośrodka Informacji Gospodarczej (COIG).
Niestety już tak dobrze nie będzie.
- Ta uproszczona restrukturyzacja funkcjonowała do końca listopada 2021 r. Czy rząd powinien ją przedłużyć, skoro się sprawdziła? To wymaga gruntownych analiz. Trzeba bowiem brać pod uwagę także interes wierzycieli. Ponadto wiele branż wcale nie cierpi z powodu pandemii. Jeżeli ten instrument nie zostanie wydłużony, to w tym roku wierzyciele zapewne będą składać znacznie więcej wniosków o upadłość niewypłacalnych dłużników – mówi Jarosław Nowrotek.
W ubiegłym roku w ramach postępowania restrukturyzacyjnego najczęściej (85 proc.) było uproszczonych postępowań o zatwierdzenie układu z wierzycielami. 42 proc. z nich (789) dotyczyło indywidualnych działalności gospodarczych, a 25,6 proc. spółek z o. o. (484). Jeśli chodzi o branże, najwięcej postępowań restrukturyzacyjnych dotyczyło rolnictwa, leśnictwa, Łowiectwa i rybactwa (486). Na drugim miejscu plasuje się handel (316), na trzecim przetwórstwo przemysłowe (274), na czwartym budownictwo (160).
Malutko bankructw
Dzięki tarczy antyupadłościowej mamy więc rekordowo mało bankructw spółek (na pewno nie było ich mniej w ciągu ostatnich kilkunastu lat). 60 proc. ogłoszonych bankructw dotyczyło spółek z o. o., 21,6 proc. indywidualnych działalności, 7 proc. spółek komandytowych. W podziale branżowym najwięcej upadłości zanotowano w handlu (103), przetwórstwie przemysłowym (90), budownictwie (51).
