Na amerykańskich rynkach akcji kolejną sesję przeważał popyt, choć nie tak wyraźnie jak dzień wcześniej. Optymizm inwestorów tłumaczono rosnącą wiarą w pokonanie pandemii dzięki postępowi szczepień. Widać było to po rosnących notowaniach spółek turystyczno-wypoczynkowych, m.in. operatorów kasyn i statków wycieczkowych. Podczas spokojnej sesji ożywiony handel widać było głównie wśród spółek chińskich i memowych. W przypadku pierwszych inwestorów skusiły niskie ceny. Skok kursów spółek memowych, które zaliczyły najlepszą sesję od początku czerwca, był jak zwykle wynikiem czystej spekulacji. Rentowności obligacji rosły, ale dolar nadal słabł, co pomogło notowaniom złota i ropy.

Na zamknięciu drożało 62 proc. spółek z S&P500. Popyt przeważał w 6 z 11 głównych segmentach indeksu, a największym cieszyły się akcje spółek finansowych, materiałowych (po 0,7 proc.), dostawców dyskrecjonalnych dóbr konsumpcyjnych (0,8 proc.) i spółek energii (1,6 proc.). Kolejną sesję inwestorzy pozbywali się akcji „bezpiecznych” spółek użyteczności publicznej (-0,6 proc.), nieruchomości (-0,7 proc.) i dóbr codziennego użytku (-0,8 proc.).
Wzrosły kursy 16 z 30 blue chipów ze średniej Dow Jones. Najmocniej drożały Caterpillar (1,65 proc.), Goldman Sachs (1,8 proc.) i Dow Inc. (1,9 proc.). Na dole tabeli znalazły się Home Depot (-0,9 proc.), Walmart (-1,0 proc.) i Johnson & Johnson (-1,25 proc.).
Na Nasdaq wzrosły kursy 64 proc. z notowanych na tym rynku ok. 3,8 tys. spółek. Wśród 20 najmocniej drożejących we wtorek 10 to spółki z Chin. Chiński gigant e-commerce Pinduoduo (22 proc.) był także najmocniej drożejącą spółką z Nasdaq 100. W grupie FAANG najmocniej rósł kurs Amazon.com (1,2 proc.), a jako jedyne taniało Apple (-0,1 proc.).