Czytasz dzięki

Relacje mają różne oblicza

opublikowano: 02-04-2014, 00:00

Kontakty z inwestorami to kontakty z instytucjami. Inwestorzy indywidualni nie są po prostu zbyt aktywni, ale o nich spółki również nie zapominają

Ponad 120 analityków, doradców i maklerów ankietowanych przez TNS Polska na zlecenie „Pulsu Biznesu” uznało, że najlepiej komunikują się z inwestorami ubezpieczyciel PZU i deweloper Ronson Europe. Co ciekawe, w pierwszym do kontaktów z inwestorami oddelegowano cztery osoby, w drugim — tylko jedną, nie licząc oczywiście członków zarządu, którzy przy różnych okazjach odpowiadają na pytania inwestorów. Te okazje to najczęściej publikacja wyników kwartalnych. Spotkania z inwestorami i analitykami bezpośrednio po podaniu wyników to rynkowy standard. Niektóre spółki decydują się na transmitowanie ich przez internet z możliwością zadawania pytań. Doświadczenia PZU wskazują, że z tej możliwości korzystają głównie inwestorzy zagraniczni, którym trudno przyjechać do Polski tylko po to, by omówić wyniki spółki. Popularne są też spotkania aranżowane przez domy maklerskie i banki inwestycyjne.

— Takie konferencje, podczas których zarząd jest do dyspozycji inwestorów, to bardzo efektywne narzędzie umożliwiające udzielenie wyjaśnień i odpowiedzenie na wiele pytań w stosunkowo krótkim czasie. Regularne spotkania zmniejszają też zapotrzebowanie ze strony inwestorów na bieżące, dodatkowe kontakty — wyjaśnia Magdalena Pilich, odpowiedzialna za relacje inwestorskie w Ronson Europe.

W spotkaniach z inwestorami uczestniczą głównie członkowie zarządów, odpowiedzialni za finanse. Ale dystrybuujący sprzęt IT Action umieścił telefon i e-mail do dyrektora finansowego również na stronie internetowej.

— Zdarza się, że analitycy po lekturze świeżo opublikowanego sprawozdania mają pytania, na które odpowiedzi zna właśnie dyrektor finansowy. Doświadczenie pokazuje, że to duże ułatwienie — tłumaczy Anna Bielińska, dyrektor ds. marketingu i komunikacji korporacyjnej Actiona.

Polska i świat

Inwestorzy instytucjonalni nie są grupą jednorodną. Doświadczenia spółek, których relacje inwestorskie są najlepiej oceniane, wskazują, że ci z Polski mają inne potrzeby od tych z zagranicy. Różnica jest szczególnie widoczna bezpośrednio po debiucie giełdowym, potem się trochę zaciera.

— Początkowo odbywała się swego rodzaju edukacja rynku. Otrzymywaliśmy dużo pytań o to, czym się właściwie zajmujemy i jak poruszać się w zawiłościach sprawozdań finansowych ubezpieczycieli. Polscy inwestorzy i analitycy mieli wówczas znacznie większe doświadczenie z bankami, a biznes ubezpieczeniowy nie był im tak bliski. Inwestorzy i analitycy zagraniczni natomiast lepiej czuli się w finansach ubezpieczycieli, ale obcy był im polski rynek ubezpieczeniowy. Obecnie nie ma już tak dużych różnic w potrzebach informacyjnych, choć inwestorzy zagraniczni zawsze z uwagą słuchają naszej opinii na temat sytuacji makro czy perspektyw rozwoju rynku ubezpieczeniowego w Polsce — mówi Piotr Wiśniewski, kierownik zespołu relacji inwestorskich PZU.

Opowieści z arkusza zleceń
Newsletter autorski Kamila Kosińskiego
ZAPISZ MNIE
×
Opowieści z arkusza zleceń
autor: Kamil Kosiński
Wysyłany raz w miesiącu
Kamil Kosiński
Newsletter z autorskim podsumowaniem najciekawszych informacji z warszawskiej giełdy.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

— Jest różnica między inwestorami z Polski i zagranicy. Ci ostatni interesują się sytuacją makroekonomiczną kraju, branży energetycznej, a dopiero na trzecim miejscu tym, co się dzieje w samej spółce. Pytania zadawane przez Polaków często dotyczą szczegółów danych finansowych — wtóruje mu Joanna Pydo, dyrektor ds. relacji inwestorskich w Enerdze. Specjalistka zwraca przy tym uwagę, że nieco inna tematyka przejawia się w pytaniach od inwestorów zagranicznych z Europy i spoza niej. Wynika to z uregulowań prawnych dotyczących działalności energetycznej.

— Ze Stanów Zjednoczonych napływają pytania o to, czym jest segment dystrybucji, bo tam dystrybucja i sprzedaż energii to jedno, a u nas model działalności jest bardziej złożony — zaznacza Joanna Pydo.

Coś dla drobnych

Inwestorzy indywidualni nie spędzają snu z powiek firmom, których jakość relacji profesjonaliści ocenili najwyżej.

— Inwestorzy instytucjonalni chcą zrozumieć wyniki finansowe i model biznesowy spółki. Indywidualni pytają głównie o dywidendę — mówi Dariusz Choryło, dyrektor wykonawczy w Banku Pekao.

Tę obserwację potwierdzają także inni spece od IR. Zwycięski w naszym rankingu PZU nie zaniedbuje jednak inwestorów indywidualnych. Członkowie zarządu ubezpieczyciela uczestniczą w konferencjach Wall Street i Profesjonalny Inwestor organizowanych przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych.

— Pytania, które padają na tych konferencjach, nie różnią się od pytań zadawanych przez inwestorów instytucjonalnych— dotyczą np. wyników finansowych, realizacji strategii, perspektyw rozwoju. Natomiast wśród pytań, które dostajemy od kilkutysięcznej rzeszy inwestorów tzw. dawnego akcjonariatu pracowniczego, dominują kwestie dywidendowe, np. na jaki dzień akcjonariusz powinien posiadać akcje, aby nabyć prawo do dywidendy, czy też pytania związane z dematerializacją akcji — mówi Piotr Wiśniewski.

W ciągu tygodnia po publikacji wyników PZU organizuje dla inwestorów indywidualnych czat z członkiem zarządu. Szykuje też biuletyn, który będzie rozsyłany e-mailem.

„Puls Biznesu” rusza z projektem, w którym promować będziemy najlepsze praktyki w dziedzinie relacji inwestorskich. Zainteresowanych współpracą zapraszamy do kontaktu z Karoliną Kowalską, k.kowalska@pb.pl

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Polecane