Relacje trudne, ale obiecujące

03-04-2014, 00:00

Jeszcze sześćdziesiąt lat temu do kilku państw obecnej Unii Europejskiej należała większość obszaru Afryki.

Późniejsze schłodzone relacje były zatem naturalnym odreagowaniem. Oficjalne szczyty dwustronne UE z Afryką wystartowały znacznie później niż analogiczne z Azją czy Ameryką Łacińską — wczoraj w Brukseli odbył się czwarty. Notabene po stronie Czarnego Lądu istnieje od 2002 r. struktura wzorowana na naszej wspólnocie, czyli Unia Afrykańska (UA). Zastąpiła istniejącą przez cztery dekady Organizację Jedności Afrykańskiej, zwaną klubem dyktatorów.

Jednym z głównych celów UA jest stworzenie i rozwijanie ogólnokontynentalnego rynku zbytu. To odpowiedź na globalny trend formowania dużych bloków ekonomicznych. Pochodną jest także ograniczanie wymiany handlowej z byłymi potęgami kolonialnymi na rzecz wymiany wewnętrznej. To pewna szansa dla przecierającego afrykańskie szlaki biznesu z Polski, jako że nigdy nie mieliśmy tam kolonii, chociaż przed wojną odbywały się manifestacje żądające przejęcia Madagaskaru…

Ułomnością relacji z Afryką jest totalne podporządkowanie wszelkich decyzji biznesowych miejscowym władcom. To zjawisko niezrównanie silniejsze niż w Azji, Ameryce Łacińskiej czy nawet Rosji, porównywalne jedynie z Chinami. Jest także polem ostrego zderzenia wartości unijnych z afrykańską rzeczywistością, co odbiło się symbolicznie również na brukselskim szczycie. Wyjątkowo miał zostać wpuszczony na obszar UE dyktator Zimbabwe Robert Mugabe, ale się obraził, co było powodem rezygnacji także prezydenta RPA Jaoba Zumy. Z innego powodu nie mógł uczestniczyć sudański prezydent Omar el-Baszir, ścigany przez Międzynarodowy Trybunał Karny za ludobójstwo. To tylko przykłady potwierdzające, że zwrot Europy ku Afryce owocuje wyzwaniami niespotykanymi w kontaktach z innymi częściami świata.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: JACEK ZALEWSKI

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Relacje trudne, ale obiecujące