Remontowa schodzi z mielizny

opublikowano: 09-11-2017, 22:00

Wkrótce stocznia przekaże „Kormorana” Marynarce Wojennej. Liczy na kontrakt na kolejne okręty. Znajdzie też kupców na statki, które porzucili armatorzy

Piotr Dowżenko, prezes Remontowej Shipbuilding, od lipca restrukturyzuje spółkę, którą mocno dotknął kryzys na rynku offshore, czyli budowy jednostek dla górnictwa morskiego i energetyki. Wygląda na to, że najgorsze minęło.

GRUNT CZEKA:  Remontowa Shipbuilding, którą kieruje Piotr Dowżenko, planowała rozbudowę i rozwój produkcji na rynek platform wiertniczych. Z powodu kryzysu projekt trafił na półkę, ale jeśli koniunktura się poprawi, można będzie go odświeżyć.
Zobacz więcej

GRUNT CZEKA: Remontowa Shipbuilding, którą kieruje Piotr Dowżenko, planowała rozbudowę i rozwój produkcji na rynek platform wiertniczych. Z powodu kryzysu projekt trafił na półkę, ale jeśli koniunktura się poprawi, można będzie go odświeżyć. Fot. Rafał Wojczal

Pierwsze rejsy

— W listopadzie nastąpi podniesienie bandery na prototypie okrętu „Kormoran” i przekazanie go Marynarce Wojennej. W kolejnych miesiącach możemy natomiast podpisać z Inspektoratem Uzbrojenia umowę na realizację seryjnej produkcji — mówi Piotr Dowżenko.

Testy poprzedzające odbiór polskiego niszczyciela min ORP „Kormoran” trwały kilka miesięcy. W tym czasie przedstawiciele zamawiającego i Marynarki Wojennej zgłaszali uwagi, dzięki którym stocznia mogła udoskonalić prototypową jednostkę. Umowa ramowa dotyczyła budowy prototypu i dwóch okrętów za 1,2-1,5 mld zł. Piotr Dowżenko informuje, że rozważana jest możliwość wydłużenia serii i zamówienia więcej okrętów, niż pierwotnie planowano. W umowie założono, że jednostki z serii będą o 15 proc. tańsze niż prototyp, ale pod warunkiem, że zakres prac będzie podobny do planowanego. Na razie jednak nie określono precyzyjnie zakresu robót, więc wartość umowy nie jest znana.

Remontowa Shipbuilding jest w konsorcjum z Centrum Techniki Morskiej z Polskiej Grupy Zbrojeniowej (PGZ) i Stocznią Marynarki Wojennej (SMW) w upadłości, przejmowaną przez Stocznię Wojenną, także należącą do PGZ. SMW nie brała fizycznie udziału w budowie prototypowej jednostki. Realizacji kontraktu na serię nowoczesnych niszczycieli min nie będzie już jednak przyglądać się z boku.

— Prowadzimy ze Stocznią Wojenną rozmowy dotyczące zakresu prac, które może wykonać SMW — wyjaśnia Piotr Dowżenko.

Pokonać kryzys

W tym miesiącu z Remontowej Shipbuilding wypłynie nie tylko „Kormoran”, ale także żaglowiec szkoleniowy „El Mellah” zbudowany dla Marynarki Wojennej Algierii. Zaprojektował go inż. Zygmunt Choreń, który jest także współautorem żaglowca „Flying Clipper”, największej na świecie tego typu jednostki, budowanej właśnie w Chorwacji, oraz polskiego „Daru Młodzieży”. Przy nabrzeżach stoją także statki, których w ubiegłym roku nie odebrali armatorzy, co przyczyniło się do kłopotów Remontowej. Chodzi o dwie jednostki offshore i dwa arktyczne statki zaopatrzeniowe. Stocznia spóźniła się z ich budową, co armatorom dało pretekst do nieodebrania statków, niepotrzebnych im w okresie kryzysu. Piotr Dowżenko prognozuje jednak, że do końca przyszłego roku znajdą nowych nabywców. Jednostkami arktycznymi interesują się klienci z Rosji. Jeden ze statków offshore może natomiast zostać przebudowany i służyć do budowy oraz obsługi morskich farm wiatrowych.

Kryzys w segmencie offshore zmusił gdańską stocznię do realizacji kontraktów o niższej marży i mniej specjalistycznych, np. jednostek rybackich. Stocznia buduje jednak także nowoczesne promy, które będą pływać po Tamizie. Specjalizuje się w budowie jednostek z napędem niskoemisyjnym — LNG oraz hybrydowym, czyli elektryczno-spalinowym. Zapowiada kolejne kontrakty na promy, m.in. dla Kanady. Jedna z negocjowanych umów dotyczy budowy największych statków, jakie dotychczas powstały w stoczni, o długości aż 140 m. Prezes Remontowej Shipbuilding przewiduje też, że w przyszłym roku efekty kryzysu na rynku offshore będą mniej odczuwalne. Ożywienia spodziewa się w latach 2019-20. W okresie prosperity obroty Remontowej Shipbuilding sięgały 1-1,2 mld zł rocznie. W tym roku mają wynieść tylko około 30 proc. poziomu z lat hossy, ale wynik finansowy będzie dodatni.

Zarządzanie i produkcja

Przygotowując się do zdobycia i realizacji nowych zleceń, stocznia przejdzie też restrukturyzację operacyjną. Wzmocnione będą m.in. działy zarządzania projektami i logistyki. Piotr Dowżenko planuje przekształcić Remontową Shipbuilding, zatrudniającą 600 osób, w podmiot zarządzający realizacją kontraktów. Ich wykonanie będzie spoczywać głównie na kooperantach — z grupy Remontowej i zewnętrznych.

— Będziemy szukać partnerów, którzy zaoferują nam kompleksowe usługi. Chodzi o to, by np. wyposażając prom, nie zamawiać poszczególnych elementów u różnych dostawców, lecz współpracować z jednym podmiotem, który nam je zaoferuje. Zamierzamy także rozmawiać z zarządami spółek grupy i współpracować z nimi w celu wzmocnienia ich potencjału — deklaruje Piotr Dowżenko. W długim okresie możliwe jest wzmocnienie kadrowe spółek grupy pracownikami Remontowej Shipbuilding albo wydzielenie nowych firm, które będą świadczyć dla niej usługi. — Przed laty ze stoczni została wydzielona m.in. spółka zajmująca się zabezpieczeniami antykorozyjnymi. Obecnie świadczy dla nas usługi, ale jednocześnie rozwija współpracę z firmami na rynku energetycznym. Bierzemy pod uwagę wydzielenie kolejnych podmiotów, które będą działać podobnie — informuje Piotr Dowżenko.

Stoczniowe innowacje

Wraz ze spółkami grupy Remontowa Shipbuilding planuje także realizować projekty badawczo-rozwojowe. Branżowa organizacja Forum Okrętowe z Narodowym Centrum Badań i Rozwoju pracuje nad programem sektorowym, dzięki któremu firmy stoczniowe będą mogły otrzymać 50 proc. funduszy na innowacje. Remontowa Shipbuilding planuje m.in. opracowanie projektu budowy jednostki autonomicznej.

— Chcemy wejść w projekty, nad którymi obecnie pracują czołowe stocznie świata — mówi Piotr Dowżenko. Zamierza opracować model budowy statku zasilanego bateriami elektrycznymi, umożliwiającymi długie rejsy. Obecnie stosowane wystarczają tylko na krótkie dystanse, dlatego zazwyczaj statki mają napęd hybrydowy. Celem projektu jest także budowa jednostek oszczędzających energię. Kolejnym obszarem zainteresowania spółek z grupy Remontowej jest opracowanie technologii ogniw paliwowych do napędzania jednostek pływających. Stocznia specjalizuje się też w budowie statków zasilanych LNG, a dzięki programom badawczo-rozwojowym chce wejść w budowę jednostek do transportu gazu skroplonego. Zbudowała już jedną tego typu, ale na podstawie projektu dostarczonego przez armatora. Chce opracować własny. © Ⓟ

OKIEM EKSPERTA
Szans coraz więcej

JERZY CZUCZMAN, prezes Forum Okrętowego

Remontowa Shipbuilding specjalizowała się do tej pory w budowie jednostek offshore, ale niskie ceny ropy spowodowały załamanie rynku. Przy obecnych stawkach, sięgających 60 USD za baryłkę, pojawiają się jednak pierwsze zapytania ofertowe klientów, głównie z rynku norweskiego. W drugiej połowie 2018 r. koniunktura powinna się poprawić. Dla Remontowej szansą jest też zwiększenie zapotrzebowania na statki z napędem LNG i elektrycznym, wynikające z regulacji dotyczących ochrony środowiska, m.in. IMO. Szansą dla spółki i całej szeroko rozumianej branży stoczniowej jest też przygotowany przez nas, wspólnie z NCBR, program sektorowy, dzięki któremu będą realizowane projekty B+R. Jego wartość to 730 mln zł — połowę kosztów poniosą firmy, a połowę centrum. Mamy nadzieję, że na przełomie I i II kwartału 2018 r. zostanie uruchomiony.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / Remontowa schodzi z mielizny