Renowacja kosztem pół miliarda złotych

Wiktor Szczepaniak
opublikowano: 2005-09-29 00:00

Hotele, restauracje, katering — to w ich stronę Niemcy robią ukłon, licząc na zwiększenie obrotów o 10 proc.

Należąca do niemieckiego koncernu Metro sieć hurtowni samoobsługowych Makro Cash & Carry (MC&C) — w Polsce 21 placówek — przechodzi duże zmiany. I nie chodzi tu o zewnętrzny lifting.

W latach 2005-07 Makro, którego głównym konkurentem jest Selgros (10 placówek), zamierza zmodernizować wszystkie obiekty handlowe w Polsce. Powierzchnia sprzedaży zwiększy się o ponad 16 proc., a liczba oferowanych towarów o kilka tysięcy. Inwestycje pochłoną 480 mln zł. Mają przynieść wymierne efekty.

— Naszym nowym celem jest zdobycie czołowej pozycji w rynku zaopatrzenia hurtowego firm z szybko rosnącego w Polsce sektora HoReCa (hotele, restauracje, katering — przyp. red.) — mówi Jeroen de Groot, prezes MC&C.

Obecnie główną grupą klientów Makro (około 40 proc. sprzedaży) są małe sklepy. Klienci z branży HoReCa stanowią zaledwie 10 proc. Aby przyciągnąć nowych i zwiększyć sprzedaż dla tego sektora, Makro zaplanowało istotne zmiany w organizacji hal.

— Działy oferujące świeże produkty żywnościowe zostaną rozbudowane. Ich powierzchnia zwiększy się prawie o 30 proc. W każdej placówce uruchomimy też własną piekarnię — wylicza Jeroen de Groot.

Każda placówka po reorganizacji zwiększy obroty o 10 proc. Dodatkową przestrzeń MC&C uda się wygospodarować m.in. dzięki likwidacji galerii handlowych z małymi sklepami i punktami usługowymi. Zmiany obejmą także wyposażenie hal. Powstaną m.in. oddzielne doki przeładunkowe dla mięsna, nabiału, ryb, warzyw i owoców. Klient zauważy zmianę barw firmowych — z czerwonych, pozostałych po poprzednim właścicielu, na niebiesko-szaro-żółte.