Resort grzecznych dzieci

Adam Sofuł
opublikowano: 14-06-2006, 00:00

Zatrzymanie przez policję 18 młodych ludzi demonstrujących przeciwko ministrowi edukacji jest szokującą informacją, bo choć minister Roman Giertych miał prawo wezwać policję na nielegalną demonstrację, było to najgorsze z możliwych rozwiązań. Naprawdę szokujące są jednak komentarze ministra, który — w chwili gdy policja wyłapywała młodzież pod siedzibą jego resortu — podkreślał, że jego ministerstwo jest otwarte na kontakty z uczniami. Pozostaje tylko jedno ale. Uczniowie muszą się z nim zgadzać.

Giertych zadeklarował, że nie będzie rozmawiał ani z krytykującymi go grupami powiązanymi z SLD i Kampanią przeciw Homofobii, ani z organizatorem demonstracji Inicjatywą Uczniowską, bo wcześniej wsparła demonstracje za legalizacją marihuany. Można ministra zrozumieć — rozmowy ze zwolennikami, choć najczęściej jałowe, są dużo przyjemniejsze. Ponadto taka postawa może mieć, jego zdaniem, walor wychowawczy: jak będziesz grzeczny, to minister z tobą porozmawia. Giertych zapomina jednak o jednym — jest ministrem wszystkich uczniów i nauczycieli, niezależnie od tego, jakie mają poglądy. Postulat legalizacji marihuany może budzić oburzenie, jednak dopóki pozostaje tylko postulatem, nie powinien stanowić powodu do dyskryminacji.

Najgorsze w tym wszystkim, że to nie wybryk ministra, lecz filozofia całego rządu. Obowiązywała ona chociażby przy uchwalaniu ustawy o Centralnym Biurze Antykorupcyjnym. Ci, którym nie podobały się ustawowe zapisy, zostali okrzyknięci przeciwnikami walki z korupcją. Pewnym wyłomem są tylko prowadzone obecnie negocjacje z górnikami. Jednak i tu znaleziono odpowiednią taktykę negocjacyjną — wiceminister Poncyljusz oddał wczoraj górnikom kartkę z rządowymi propozycjami i wyszedł. Na sali zostali tylko związkowcy. Wymóg jednomyślności został zachowany. Szkoda, że już nikt nie pamięta, że parę dziesięcioleci obowiązywania takiego wymogu daleko nas nie zaprowadziło.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Adam Sofuł

Polecane