Resort skarbu dał dużą plamę

Marcin Goralewski
opublikowano: 2003-12-03 00:00

NIK nie zostawia na „Raporcie otwarcia” suchej nitki. Chce jednak jego kontynuacji. Z pewnym zastrzeżeniem: tylko rzetelnie i profesjonalnie, panowie.

Kłamliwy. Tylko tego słowa zabrakło w wypowiedziach Mirosława Sekuły, prezesa Najwyższej Izby Kontroli (NIK), kiedy wczoraj oficjalnie podsumował kontrowersyjny „Raport otwarcia”. Dokument przygotowany w ubiegłym roku przez Ministerstwo Skarbu Państwa (MSP) miał ocenić zastaną po przejęciu władzy sytuację w spółkach z udziałem Skarbu Państwa.

MSP namieszało

— Sama idea raportu jest jak najbardziej słuszna. Problem polega jednak na tym, że MSP tworząc „Raport otwarcia” nie kierowało się ani rzetelnością ani profesjonalizmem — mówi Mirosław Sekuła.

Problemy pojawiły się już na samym początku tworzenia opracowania. NIK pyta, według jakiego klucza dokonano wyboru spółek prezentowanych w raporcie. Dlaczego nie uwzględniono w nim wszystkich spółek, które zdecydowały się przesłać materiały do ministerstwa skarbu? Część dokumentów zaginęło, co było bezpośrednim powodem skierowania przez izbę do prokuratury doniesienia w związku ze „zniszczeniem, ukryciem lub usunięciem niektórych dokumentów” w resorcie skarbu.

Najważniejsza część „Raportu otwarcia” dotyczyła oceny kondycji ekonomicznej 22 przedsiębiorstw z udziałem Skarbu Państwa. W tej grupie znalazły się m.in. PZU, KGHM, Stoen, PGNiG, Ruch oraz Totalizator Sportowy. To jedne z największych przedsiębiorstw w kraju.

— Mam wrażenie, że czasami muszę zajrzeć do czegoś, co określamy bardzo nieelegancko mianem szamba. Bo to tak mniej więcej wygląda — mówił o „Raporcie otwarcia” Wiesław Kaczmarek, ówczesny minister skarbu.

„Raport otwarcia” prezentuje nieobiektywną sytuację w poszczególnych spółkach, przedstawia niezweryfikowane i nieprawdziwe informacje, pomija niektóre nieprawidłowości i fakty — czytamy w raporcie stworzonym przez NIK.

Najważniejsze ustalenia kontrolerów prezentujemy w tabeli obok.

Oczywiste wnioski

Pomimo tak ostrej oceny, NIK chce, aby Ministerstwo Skarbu Państwa nie poprzestało na opracowaniu tylko jednego „Raportu otwarcia”. Podkreśla też, że pierwowzór nie został w 100 proc. wyssany z palca. NIK szacuje, że nieprawidłowości opisane przez MSP uszczupliły majątek Skarbu Państwa na kwotę 370 mln zł, z czego może 70 mln zł da się odzyskać.

Izba chce też, aby resort w końcu przedstawił zasady nadzoru właścicielskiego nad majątkiem Skarbu Państwa i wprowadził nowe kryteria wyboru zarządów w „państwowych” spółkach.

Organizator

Puls Biznesu

Autor rankingu

Coface

Partner strategiczny

Alior

Partnerzy

GPW Orlen Targi Kielce Energa Obrót

Możesz zainteresować się również: