Restauratorzy marzą o Szwecji

Marcel Zatoński
opublikowano: 13-09-2011, 00:00

Rząd w Sztokholmie obniży VAT dla gastronomii z 25 do 12 proc. W Polsce jest taniej, ale do czasu.

Rząd w Sztokholmie obniży VAT dla gastronomii z 25 do 12 proc. W Polsce jest taniej, ale do czasu.

Obniżki i uproszczenia podatków są jednym z głównych tematów trwającej kampanii wyborczej. Ułatwienia i ulgi dla przedsiębiorców deklarują przedstawiciele wszystkich partii politycznych. Tymczasem w Szwecji rząd zobowiązał się do gigantycznej obniżki podatków dla restauratorów —VAT dla gastronomii zmniejszyć się ma o ponad połowę, do 12 proc., i to już od 1 stycznia przyszłego roku.

— Ma to być sposób na zwiększenie szans młodych ludzi i imigrantów na znalezienie pracy — tłumaczy Maud Oloffson, szwedzka minister gospodarki.

Według szacunków szwedzkiego rządu, zmniejszy to przyszłoroczne wpływy budżetowe o ponad 800 mln USD (w kolejnych latach o ok. 500 mln USD). Rosnąć mają jednak konkurencja, obroty w gastronomii, a wreszcie — przychody sektora turystycznego.

Chaos w podatkach

W Polsce stawka VAT na usługi gastronomiczne wynosi 8 proc. Jest to jednak stan przejściowy — preferencyjne stawki miały nawet wyjść z użycia z końcem 2010 r., ale przedłużono okres ich obowiązywania na kolejne 3 lata. Dodatkowo niektóre napoje — alkohol, kawa, herbata, wody mineralne — objęte są stawką podstawową, czyli 23 proc.

— Każda obniżka podatków działa stymulująco na rozwój branży. Polski rynek usług gastronomicznych będzie jednak szybko wzrastał, nawet niezależnie od takich zachęt — wciąż dzieli nas duży dystans od krajów zachodnich pod względem wielkości budżetu przeznaczanego na konsumpcję w restauracjach, mimo że różnica stopniowo maleje — mówi Paweł Kowalewski, prezes Mex Polska, właściciela m.in. restauracji The Mexican.

Jak dodaje, prowadzący coraz bardziej intensywny tryb życia Polacy chętniej niż jeszcze kilka lat temu jedzą na mieście, na czym korzysta przede wszystkim segment casual dining (czyli "restauracje środka", z obsługą kelnerską, ale umiarkowanymi cenami).

Niebieskie migdały

Eksperci w zmiany nie wierzą, ale sądzą, że obniżki podatków dałyby gastronomii potężny bodziec do rozwoju.

— Pomijając duże potrzeby budżetu i arbitralność wyboru akurat gastronomii — bo dlaczego na przykład nie rynku paliw? — obniżka VAT wywołałaby oczywiście bardzo duży jednorazowy spadek cen. Przede wszystkim zaś zachęciłaby do jedzenia poza domem ludzi o niższych dochodach, których dziś na restauracje nie stać — ocenia Kamil Szlaga, analityk KBC Securities.

Krytycy szwedzkich zmian wskazują, że obniżki negatywnie odbiją się na budżecie, a w krajach, gdzie wprowadzono podobne reformy — np. rok temu w Finlandii — nie przyniosły one oczekiwanych rezultatów i nie spowodowały skokowego wzrostu zatrudnienia.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu