Sytuacja budżetowa działów informatycznych w 2014 r. zapewne się poprawi. Może to spowodować jeszcze bardziej racjonalne inwestycje w narzędzia cyfrowe. Czyli? Rezygnację z podstarzałej infrastruktury IT, której utrzymanie coraz więcej kosztuje. I wysyp wdrożeń obliczonych na wsparcie procesów biznesowych w firmie.
![Polskie firmy skupiają się na optymalizacji swoich działań, a środkiem do celu są m.in. rozsądne inwestycje w IT — mówi Olgierd Madej, dyrektor sprzedaży w Polycomie na Polskę i Europę Wschodnią. [FOT. TP]
Polskie firmy skupiają się na optymalizacji swoich działań, a środkiem do celu są m.in. rozsądne inwestycje w IT — mówi Olgierd Madej, dyrektor sprzedaży w Polycomie na Polskę i Europę Wschodnią. [FOT. TP]](http://images.pb.pl/filtered/18abdf29-2ae7-4fa4-a1b2-a749235fa781/0c423175-26aa-5e7b-9ba5-0e3f8d00be52_w_830.jpg)
— Dla działów IT oznacza to aktualizację systemów, wdrożenie wirtualizacji czy skupienie się na poprawie bezpieczeństwa. Na producentach wymusi to skoncentrowanie się na oferowaniu kompletnych rozwiązań, nie zaś jednostkowych produktów i technologii — przewiduje Marek Świerad, dyrektor generalny Hitachi Data Systems na Europę Środkowo-Wschodnią, Środkowy Wschód i Turcję.
Dane pod kontrolą
Narzędziem do tworzenia elastycznych i oszczędnych w budowie i utrzymaniu środowisk IT jest wirtualizacja. Jak wskazują prognozy Gartnera, w przyszłym roku będzie z niej korzystać ponad 80 proc. firm na świecie.
— Wirtualizacja umożliwia szybkie tworzenie nowych stanowisk roboczych i rozszerzanie infrastruktury IT przy zachowaniu bardzo dobrych wskaźników TCO, czyli całkowitych kosztów posiadania — podkreśla Krzysztof Rachwalski, dyrektor regionalny Veeam Software w Polsce i regionie Bałtyku i Adriatyku.
Drugą znaczącą tendencją — jego zdaniem — będzie zapewnianie bezpieczeństwa danych, czyli ich ochrona i sprawne przywracanie w razie awarii.
Nadchodzący rok upłynie również pod znakiem popularyzacji systemów klasy business intelligence (BI). Rozwijają się one równolegle w dwóch kierunkach. Pierwszy to włączanie dużych zbiorów danych do międzynarodowych hurtowni danych. Informacje te coraz częściej pochodzą z zewnątrz przedsiębiorstwa — od firm zajmujących się ich przetwarzaniem, bezpośrednio z rynku lub z portali społecznościowych, np. w formie komentarzy, wpisów, zdjęć czy siatki powiązań. Nie są więc ani tak wiarygodne, ani tak ukierunkowane jak dane z wewnątrz firmy.
— Drugi kierunek to zwiększenie roli modeli prognostycznych i data mining. Pozwalają one z dużych zbiorów nie zawsze strukturalnych danych wydobywać cenne informacje wspierające podejmowaniedecyzji w firmach — tłumaczy Daniel Mordarski ze spółki Qumak.
Biznes w kieszeni
Mobilność, polegająca na rozpowszechnieniu się bezprzewodowego internetu i gadżetów przenośnych, to jedno z ważniejszych zjawisk w biznesowym IT w 2013 r. Wszystko wskazuje na to, że w najbliższych miesiącach tendencja ta się nasili.
— Dzisiejsze notebooki są parę razy lżejsze niż te sprzed kilku lat i pracują na baterii nie dwie, ale od sześciu-ośmiu godzin. Z kolei telefony mają rozmiary małych tabletów i przejęły większość funkcji notebooków. Duże, sześciocalowe smartfony zostały zaakceptowane przez użytkowników, a widok człowieka rozmawiającego przez aparat niewiele mniejszy od kartki A5 już nikogo nie dziwi — wskazuje Juliusz Niemotko, dyrektor generalny Acer Poland.
Moda na smartfony trwa. W większości wykorzystują one system operacyjny Android, dotąd stosowany w urządzeniach klasy konsumenckiej, a teraz coraz częściej także w sprzęcie profesjonalnym.
— Wyróżnikiem tych urządzeń jest wysoka klasa wytrzymałości i serwis. Modele profesjonalne — w odróżnieniu od konsumenckich — charakteryzują się odpornością na eksploatację i długim cyklem życia. Umożliwiają zarządzanie danymi w czasie rzeczywistym, redukcję kosztów, eliminację papierowej administracji i poprawę wydajności personelu — opisuje Tomasz
Dzideczek, starszy inżynier wsparcia sprzedaży w Motorola Solutions.
— Moda na mobilność sprawiła, że menedżerowie i specjaliści chcą używać systemów ERP za pośrednictwem urządzeń przenośnych. Nie trzeba jechać do biura, by mieć dostęp do firmowych danych i niezależnie do miejsca i czasu zarządzać czy to całym przedsiębiorstwem, czy to jego poszczególnymi procesami — dodaje Piotr Krzysztoporski, dyrektor ds. konsultingu w Epicor Software Poland.
Nacisk na zdalną pracę powoduje rozwój narzędzi do wideokonferencji. Na razie jednak firmy korzystają z wielu różnych platform, rozwiązań i programów, które często nie są kompatybilne. W nadchodzącym roku ma się to zmienić.
— Najbliższa przyszłość będzie należała do rozwiązań integrujących różne systemy do połączeń wideo. Coraz powszechniejsze będzie też wykorzystywanie komunikacji wideo przez sektor publiczny, szczególnie służbę zdrowia i służby mundurowe — przypuszcza Olgierd Madej, dyrektor sprzedaży w Polycomie na Polskę i Europę Wschodnią.
Na pytanie, jaka będzie przyszłość, pewien mędrzec odpowiedział: „Taka, jak dzień dzisiejszy, tylko bardziej”. Można to też odnieść do rozwiązań informatycznych dla biznesu. Prawdopodobnie przyszły rok nie przyniesie niesłychanych rewelacji technologicznych, za to utrwali, rozwinie i upowszechni tendencje, z którymi mamy do czynienia już od kilku lat.
