10 miesięcy - tyle czasu minęło od pierwszych notowań na GPW szyjącego mundury Arlenu. Był to ostatni klasyczny debiut na GPW, czyli taki, w ramach którego na giełdę po ofercie publicznej wchodzi zupełnie nowa spółka. Debiuty w międzyczasie były, ale dotyczyły firm przenoszących się z NewConnect lub podmiotów wydzielanych z notowanych już spółek.
W czwartek, 7 maja, było inaczej, bo na dużym parkiecie zadebiutował restauracyjny Rex Concepts. To istniejący od czterech lat operator sieci Burger King i Popeyes w Polsce, Czechach i Rumunii. Z oferty publicznej zebrał prawie 450 mln zł, które w całości przeznaczy na ekspansję w Europie Środkowej: otwieranie nowych lokali marek, które ma już w portfolio, wprowadzanie nowych oraz przejęcia. Cała oferta była warta 497,77 mln zł, bo część swojego pakietu na potrzeby stabilizacji kursu po debiucie sprzedał również główny akcjonariusz spółki, fundusz McWin.
Nowy etap rozwoju Rexa
Pieniądze pochodziły głównie od instytucji finansowych - do inwestorów indywidualnych trafiło 3,375 proc. oferowanych akcji, a stopa redukcji w ich transzy wyniosła ok. 57 proc.
Rex został wyceniony w IPO na 1,33 mld zł. Stoją za nim menedżerowie znani z AmRestu, czyli notowanego na GPW od ponad dwóch dekad operatora m.in. sieci KFC i Pizza Hut, z którym Rex bezpośrednio konkuruje.
Akcje sprzedawano w ofercie po 14 zł za sztukę.
- Dzisiejszy debiut to nie tylko symboliczny moment, ale przede wszystkim początek kolejnego etapu naszego rozwoju. Pozyskany kapitał pozwoli nam przyspieszyć realizację ambitnych planów i umocnić naszą pozycję rynkową. Zaufanie inwestorów do nas i naszej strategii, które przełożyło się na sprzedaż pełnej puli oferowanych akcji i pozyskanie przez spółkę blisko 450 mln zł na założone przez nas cele, to dla nas silna motywacja, żeby dalej ciężko pracować oraz budować wartość dla naszych akcjonariuszy, partnerów i klientów - mówi Olgierd Danielewicz, współzałożyciel i prezes Rex Concepts.
Otwarcie na czerwono
Debiutancka sesja nie rozpoczęła się dla Rexa udanie. Na otwarciu kurs praw do akcji spadł o 2,86 proc., do 13,6 zł, a w kolejnych minutach spadek się pogłębił. Na zamknięciu pierwszego dnia handlowego walory akcji ponownie były notowane po 13,6 zł.
Prezes GPW: To wyjątkowy debiut
– To wyjątkowy debiut giełdowy dla warszawskiej giełdy. Po pierwsze dlatego, że mamy dziś na parkiecie zespół muzyczny [grający nowoorleański jazz - nawiązujący do miejsca powstania marki Popeyes - red.]. Po drugie dlatego, że to jedna z największych ofert publicznych ostatnich miesięcy. Ale przede wszystkim dlatego, że mamy do czynienia ze spółką, która nie sprzedaje istniejących akcji, lecz pozyskuje kapitał na dalszy wzrost. Właśnie po to istnieją giełdy i rynki kapitałowe – mówił podczas debiutu spółki Rex Concepts Tomasz Bardziłowski, prezes Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie.
Podkreślił, że Rex Concepts jest przykładem bardzo szybkiego wzrostu. Zwrócił uwagę, że spółka Rex Concepts powstała zaledwie trzy i pół roku temu, a dziś pozyskuje na giełdzie ponad 100 mln EUR i zapowiada podwojenie skali działalności w ciągu dwóch lat.
– To ważny sygnał dla przedsiębiorców z Polski i całego regionu, że jeśli mają dobry pomysł, dobry model biznesowy i silny zespół, mogą skutecznie pozyskiwać kapitał na rozwój za pośrednictwem giełdy – mówił prezes GPW.
Dodał, że szczególnie cieszy go zaufanie inwestorów do zespołu stojącego za spółką.
– Polscy inwestorzy po raz kolejny uwierzyli w sprawdzony zespół menedżerski i wsparli realizację ambitnej strategii wzrostu – podkreślił.
Prezes Rex Concepts: Czuję rekscytację!
- Chciałbym zapoznać państwa z nowym określeniem - rekscytujący. Taki jest dla mnie dzisiejszy debiut. To ogromny kamień milowy dla Rex Concepts, ale jednocześnie dopiero początek nowego etapu. Dziękujemy inwestorom za zaufanie i wsparcie naszej strategii. Wspólnie budujemy numer jeden w segmencie QSR w Europie – powiedział Olgierd Danielewicz.
Akcentował, że spółka będzie skoncentrowana na szybkim i rentownym wzroście.
– To nie jest koinec naszej drogi. To dopiero początek. Rex ma być synonimem wzrostu. W ostatnich latach rozwijaliśmy się w tempie, które nie jest częste w tej części Europy – mówił prezes spółki.
Zwrócił uwagę, że choć Rex Concepts jest młodą firmą, stoi za nią bardzo doświadczony zespół.
– Jesteśmy młodą spółką, ale w samym zespole zarządzającym i radzie nadzorczej - jeśli zsumujemy wiek wszystkich członków - to okaże się, że mamy ponad 200 lat doświadczenia - żartował.
Według Olgierda Danielewicza główną siłą Rex Concepts są trzy elementy: model platformowy, koncentracja na segmencie quick service restaurants oraz działalność w Europie Środkowej.
– Rex to platforma działająca w wielu krajach i rozwijająca więcej niż jedną markę. Funkcjonujemy w segmencie QSR, który jest najbardziej odporną częścią rynku gastronomicznego – dobrze radzi sobie zarówno w dobrych czasach, jak i w trudniejszym otoczeniu. Do tego Europa Środkowa wciąż daje ogromną przestrzeń do wzrostu i otwierania nowych restauracji – mówił Olgierd Danielewicz.
Zapowiedział również dalszą ekspansję geograficzną i rozwój nowych konceptów.
– Europa Środkowa to dla nas nie tylko Polska, Czechy i Rumunia. Definiujemy ten region szerzej i jestem przekonany, że klienci zobaczą nas w kolejnych krajach. Widzimy też ciekawe możliwości rozwoju w innych segmentach QSR – podkreślił menedżer.
Zwrócił też uwagę, że gastronomia należy do branż, których sztuczna inteligencja szybko nie zastąpi, bo niezależnie od technologicznych zmian ludzie po prostu zawsze będą jeść.
