Czy okupujący nowojorską Wall Street mają rację?
Protest w centrum amerykańskich i światowych finansów to głównie efekt niezadowolenia związanego z bezrobociem i pogarszającą się przez to jakością życia. To sprzeciw wobec życia niektórych jednostek ponad stan. Sympatyzuję z częścią poglądów protestujących. Uważam jednak, że sam Fed nie jest w stanie zrobić wszystkiego, by uzdrowić gospodarkę. Istnieje bowiem ryzyko, że pójdziemy za daleko. Wiele zależy też od samego rządu i osób zasiadających na Kapitolu. Ameryka stała się pustynią, pozbawioną możliwości tworzenia miejsc pracy. Kluczem do wyjścia z patowej sytuacji jest podniesienie zdolności kraju do zmian i dostosowanie się do procesów zachodzących w globalnej gospodarce.
Richard Fisher
szef Rezerwy Federalnej z Dallas