Gdybyś miał teraz wybrać jeden z roczników i w niego zainwestować, wybierz 2005 — radzi Gary Boom, dyrektor zarządzający Bordeaux Index, londyńskiej firmy handlującej winami. Jego zdaniem, 10-latek jest niedowartościowany nawet pomimo dwucyfrowej zwyżki cen w ubiegłym miesiącu.Chateau La Mission Haut Brion 2005 podrożał o 21 proc., do średnio 3,5 tys. GBP za skrzynkę, a Chateau Mouton Rothschild o 13 proc., do 4,3 tys. GBP, wynika z raportu „Cellar Watch”, publikowanego co miesiąc przez Liv-ex, platformę handlu winami i firmę monitorującą rynek alkoholi. Inwestorzy na powrót zainteresowali się tym rocznikiem — w styczniu obroty nim odpowiadały za jedną piątą ogółu — po dobrych recenzjach, jakie wina otrzymały od rynkowego guru Roberta Parkera.

— To, co ostatecznie decyduje o cenie, to opinia amerykańskiegokrytyka — nie ma wątpliwości Gary Boom.
Rocznik 2005 wysunął się na czoło najpopularniejszego, spychając z piedestału dominujące wcześniej roczniki 2009 i 2010. Dzięki zwyżkom notowań 10-latków benchmarkowy indeks Liv-ex Fine Wine 100, odzwierciedlający zmiany cen najbardziej wziętych stu win, zyskał w styczniu 1,9 proc. — najwięcej od lutego 2013 r., a szerszy Liv-ex 1000, uwzględniający nie tylko wina z regionu Bordeaux, ale też z m.in. Burgundii, Szampanii i Rodanu, zyskał 0,8 proc. Najwęższy wskaźnik — Liv-ex 50 — urósł o 1,8 proc. po zwyżce w grudniu o 0,8 proc. Odbicie od dna jest na razie skromne, ale zauważalne, zwłaszcza po trzyletniej bessie, której przyczyną było schłodzenie koniunktury na rynku chińskim. Liv-ex 50 stracił od szczytu z 2011 r. około 40 proc. Teraz za wzrost popytu i w konsekwencji cen odpowiadają przede wszystkim inwestorzy z USA i Wielkiej Brytanii.
Na giełdzie Liv-ex można inwestować samodzielnie, podobnie jak na GPW. Dostęp do platformy kosztuje 900 EUR rocznie. Prowizja jest uzależniona od obrotów i wynosi od 1 do 2,5 proc. Liv-ex pobiera dodatkowo 4,2 EUR za utrzymanie magazynów, transport i podtrzymanie handlu. Zysk można zrealizować na Liv-ex, ale można z niego zrezygnować i odebrać towar w naturze. Przy sprowadzaniu skrzynek do kraju trzeba się jednak liczyć z dodatkowymi wydatkami — transportem i podatkami. Zainteresowani inwestycją w wino, ale nie jej obsługą, mogą wybrać portfel wina w jednej z firm: Wealth Solutions lub Stilnovisti.