Dolar wyraźnie słabł w środę, co sprzyjało popytowi na notowane w nim aktywa. Za wzrostem ceny ropy przemawiała także wiadomość o spadku zapasów benzyny w USA w trzecim tygodniu października o 1,5 mln baryłek, do najniższego poziomu od 8 lat. Niektórzy analitycy zwrócili uwagę, że może to zapowiadać zwiększony popyt ze strony rafinerii, ale również oznaczać iż gospodarka, a przez to konsumpcja paliw, są w lepszym stanie niż sądzono. Inwestorzy zareagowali także na wiadomość o wzroście eksportu amerykańskiej ropy oraz na wypowiedź sekretarza stanu USA, sugerującą brak szans na osiągnięcie w niedługim czasie porozumienia nuklearnego z Iranem, otwierającego ropie z tego kraju drogę na rynek.
Na zamknięciu sesji na NYMEX kurs baryłki ropy WTI z grudniowych kontraktów rósł o 3 proc. do 87,91 USD. Tak droga nie była od 13 października. Ropa Brent z grudniowych kontraktów drożała na ICE Futures Europe o 2,3 proc. do 95,69 USD. To jej największa cena od 10 października. Ropa Brent z najaktywniej handlowanych, styczniowych kontraktów, drożała o 2,2 proc. do 93,79 USD.
