Cena baryłki ropy Brent spadła do 101,25 USD rano w Londynie. Cena amerykańskiej ropy WTI spadła do 93,21 USD. Jeszcze w czerwcu, w związku z konfliktami na Ukrainie i Bliskim Wschodzie, cena ropy Brent dochodziła do 114 USD. Potem jednak spadała, co tłumaczono rosnącą podażą surowca.
Analitycy uważają jednak, że spadek ceny ropy zbliża się do końca. Michael Wittner z Societe Generale wskazuje, że malejąca podaż ropy z Nigerii spowoduje, że kurs ropy Brent zatrzyma się w okolicy 100-102 USD.
- Zmienne notowania w ostatnich dniach sugerują, że rynek ropy może zaczynać się stabilizować i że zaczyna się formować dno – napisał w opublikowanym w czwartek raporcie.
Wittner ostrzegł jednocześnie, że odbicie ceny ropy może wymagać więcej czasu. Jesień to zwykle słaby okres dla rynku ropy w związku zakończeniem letniego sezonu wyjazdów wakacyjnych oraz zakończeniem remontów w rafineriach.
Analitycy BNP Paribas uważają, że w dłuższej perspektywie cena ropy będzie rosła. Zwracają uwagę, że kurs ropy Brent z kontraktów wygasających w grudniu tego roku jest zbliżony do kursu z kontraktów wygasających grudniu przyszłego roku. Ich zdaniem kurs tych drugich będzie rósł, dlatego zalecają „długą” pozycję na spread między tymi dwoma kursami.
