Ropa drożała w środę po tym jak ogłoszone przez prezydenta Rosji Władimira Putina kolejne kroki w wojnie z Ukrainą wywołały obawy eskalacji konfliktu zagrażającej i tak już obniżonej podaży surowca. Nastroje dość szybko jednak się zmieniły. Opublikowane w środę dane pokazały trzeci z rzędu tydzień wzrostu zapasów ropy w USA. Kolejna agresywna podwyżka stóp przez Fed wzmocniła natomiast przekonanie o możliwym osłabieniu popytu.
Na zamknięciu sesji na NYMEX kurs ropy WTI z listopadowych kontraktów spadał o 1,2 proc. do 82,94 USD, najniżej od 7 września. Na ICE Futures Europe ropa Brent z listopadowych kontraktów taniała o 0,9 proc. do 89,83 USD, najmniej od 8 września.
