Ropa nie pozwala Wall Street na zwyżki

Marek WierciszewskiMarek Wierciszewski
opublikowano: 2016-05-09 19:53

Pogłębianie się korekty w notowaniach ropy zniechęca w poniedziałkowym handlu do zakupów akcji notowanych na giełdzie nowojorskiej.

Główne indeksy zza oceanu rozpoczęły tydzień od wahań w okolicy pułapów z ubiegłotygodniowego zamknięcia. Tuż za półmetkiem handlu S&P500 zyskuje 0,2 proc., Dow Jones traci 0,2 proc., a Nasdaq utrzymuje się 0,6 proc. nad kreską. Tym samym presja podaży nieco zelżała, po tym jak główny wskaźnik pierwszy raz od trzech miesięcy zakończył na minusie dwa tygodnie z rzędu. We wznowieniu zakupów inwestorom nie pomaga jednak powrót wyprzedaży na rynkach surowcowych. Notowania ropy brent zniżkują o 3,1 proc., sięgając trzytygodniowego minimum, a po 2,2-procentowej przecenie miedź jest najtańsza od miesiąca. Inwestorom sen z powiek znowu spędzają będące największym konsumentem wielu surowców Chiny. Dane o imporcie, jakie spłynęły w niedzielę, niespodziewanie pokazały aż 10,9-procentowy spadek importu za kwiecień, co było już 18. z rzędu jego spadkiem.

- Po piątkowych danych z rynku pracy coraz bardziej wyraźnie widać, że w czerwcu Fed nie podniesie stóp, więc przynajmniej ten czynnik ryzyka znika. W poszukiwaniu dalszych wskazówek inwestorzy będą czekać na dane o sprzedaży detalicznej – komentował w wypowiedzi dla Bloomberga Jasper Lawler, analityk firmy brokerskiej CMC Markets.

Większe odbicie notowały parkiety zachodnioeuropejskie. Frankfurcki DAX zyskał 1,1 proc., a paryski CAC40 wzrósł o 0,5 proc. 0,1 proc. pod kreską handel zakończył jednak warszawski WIG. Za oceanem najmocniej tacą spółki surowcowe i naftowe. Najmocniej, bo aż o ponad 9 proc., zniżkują notowania giganta wydobywczego Freeport-McMoran. Spółka poinformowała o sprzedaży kopalni w Kongo, co miało mieć na celu redukcję zadłużenia.

NYSE, Wall Street
NYSE, Wall Street
Bloomberg