Ropa po 70 USD? To możliwe

OLE SLOTH HANSEN
opublikowano: 01-08-2012, 00:00

CO MYŚLI RYNEK

W drugim kwartale główne indeksy towarowe odnotowały straty, w szczególności ukierunkowany na energię indeks S&P GSCI, który odnotował największy spadek od czasu bankructwa Lehman Brothers w 2008 r. Spowolnienie działalności gospodarczej przyczyniło się do przerzucenia punktu ciężkości na zmniejszenie popytu, jednak podobnie jak miało to miejsce kilkakrotnie wcześniej, receptą na niskie ceny są niskie ceny, a biorąc pod uwagę powolny wzrost podaży, niskie poziomy zapasów, utrudnione udzielanie kredytów przez banki i ograniczone zachęty inwestycyjne dla producentów, nie należy nie doceniać wsparcia dla cen, jakie w ten sposób powstanie. Szeroki indeks towarowy DJ UBS odzyskał ponad 61,8 proc. liczone od poziomu dołka spowodowanego recesją z 2009 r. do wierzchołka z 2011 r. i jesteśmy przekonani, że wyprzedaż ta wynikała przede wszystkim z likwidacji długich pozycji przez nadmiernie obciążonych finansowo inwestorów, ponieważ gospodarka światowa nie zbliża się nawet do poziomów recesji, a w najbliższych kwartałach spodziewamy się dalszego wzrostu.

W drugim kwartale nacisk na rynkach ropy gwałtownie przesunął się z zagrożeń o charakterze geopolitycznym dla dostaw ropy na spowalniający popyt. W trzecim kwartale ton nadawać będą obydwa te czynniki wraz ze spekulacjami na temat obniżenia bieżącej produkcji z obecnego poziomu — najwyższego od trzydziestu lat — przez Arabię Saudyjską. Zobowiązanie i uwieńczona sukcesem próba ze strony Arabii Saudyjskiej dotycząca sprowadzenia cen ropy naftowej z powrotem do 100 USD za baryłkę w pierwszej połowie roku po okresie nadmiernie wysokich cen mogły już położyć podwaliny pod ożywienie popytu w terminie wcześniejszym, niż przewidywano. Po osiągnięciu tych celów należy zadać pytanie, kiedy dostawy ulegną zmniejszeniu. Uważamy, że decyzja taka zostanie podjęta dopiero wówczas, gdy znany będzie wpływ sankcji nałożonych na Iran oraz szczytowy poziom popytu w miesiącach letnich lub w przypadku, gdy ceny będą spadać dalej w niekontrolowany sposób.

Zmniejszenie dostaw z Arabii Saudyjskiej nie musi jednak koniecznie oznaczać potencjalnej zwyżki, ponieważ przyczyni się do zwiększenia dostępnego poziomu wolnych mocy produkcyjnych ropy i umożliwi reakcję na przyszłe zakłócenia dostaw. Blokowana wcześniej ropa z amerykańskiego środkowego Zachodu obecnie dotarła na rynki światowe po odwróceniu biegu rurociągu z Cushing w stanie Oklahoma, centrum dostaw ropy WTI. Powinno to pomóc w dalszym obniżaniu cen ropy Brent w ciągu najbliższych miesięcy.

Z perspektywy technicznej wydaje się, że zmierzamy w kierunku wartości nieznacznie przekraczającej 70. Główne założenie opiera się jednak nadal na utrzymującym się, mimo że wolniejszym, wzroście popytu, co może wskazywać, iż obecne poziomy są zbyt niskie i wynikają przede wszystkim z awersji do ryzyka i likwidacji długich pozycji.

OLE SLOTH HANSEN

Saxo Bank

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: OLE SLOTH HANSEN

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu