Ropa drożała mocno w ostatnich dniach ubiegłego tygodnia po tym jak Arabia Saudyjska przedłużyła redukcję wydobycia surowca do końca września, a ograniczenie produkcji ogłosiła także Rosja. Zwiększyło to przekonanie o rosnącym na globalnym rynku deficycie ropy w drugiej połowie roku także w związku z malejącą obawą recesji amerykańskiej gospodarki. W poniedziałek ropa jednak taniała. Wśród przyczyn wskazywano m.in. „jastrzębie” wypowiedzi przedstawicieli władz Fed, które ożywiły obawy dalszego wzrostu stóp procentowych i w konsekwencji spowolnienia gospodarki, a przez to zmniejszenia popytu na surowce.
Na zamknięciu sesji na NYMEX kurs baryłki ropy WTI z wrześniowych kontraktów spadał o 1,1 proc. do 81,94 USD. Na ICE Futures Europo ropa Brent z październikowych kontraktów taniała o 1,0 proc. do 85,34 USD.
