Ceny detaliczne rosły w maju najmocniej od 41 lat. Rynek oczekiwał stabilizacji inflacji. Gorsze niż oczekiwano dane nasiliły przekonanie, że Fed będzie bardziej zdecydowanie zacieśniał politykę monetarną, co będzie hamowało wzrost gospodarczy. Dodatkowo w piątek poinformowano o najniższym w historii odczycie wskaźnika nastrojów konsumentów, co może sygnalizować spadek popytu. Negatywny wpływ na rynek ropy miały także doniesienia z Chin sugerujące, że walka z zakażeniami COVID-19 w Pekinie i Szanghaju wciąż tam trwa i w niektórych miejscach musiano ponownie wprowadzić restrykcje.
Na zamknięciu sesji na ICE Futures Europe kurs ropy Brent spadał w piątek o 1,06 USD, czyli 0,9 proc., do 122,01 USD. Był jednak o 1,9 proc. wyższy niż tydzień wcześniej. Baryłka ropy WTI staniała w piątek o 84 centy, czyli 0,7 proc., do 120,67 USD, ale przez tydzień zdrożała o 1,5 proc.
