Ropa naftowa drożeje w środę na światowych giełdach paliw pomimo podjętej w Wiedniu tego dnia decyzji o podwyższeniu kwot dostaw przez OPEC o 500 tys. baryłek dziennie - podają brokerzy.
Ministrowie ropy z kartelu zdecydowali podczas środowego posiedzenia, że grupa zwiększy od 1 lipca limity dostaw surowca do 28,00 mln baryłek dziennie z obecnych 27,5 mln b/d.
Kartel zagwarantował też sobie prawo do kolejnej podwyżki kwot dostaw o następne 500 tys. b/d, jeszcze przed zapowiedzianym na wrzesień spotkaniem OPEC, jeśli będzie taka potrzeba.
Decyzja ta nie uspokoiła jednak rynków, które oceniły, że 500 tys. b/d więcej z OPEC to i tak za mało, aby znacząco uzupełnić zapasy paliw przed spodziewanym w dalszej części roku, a zwłaszcza pod koniec roku, wzmożonym popytem.
"Pół miliona b/d więcej nie czyni dużej różnicy" - powiedział Tom Bentz, broker BNP Paribas Commmodity Futures Inc. w Nowym Jorku.
Baryłka lekkiej ropy WTI w dostawach na lipiec na giełdzie paliw w Nowym Jorku zdrożała w środę po godz. 10.00 lokalnego czasu o 60 centów, czyli o 1,1 proc., do 55,60 USD.
Kontrakty na lipiec na ropę Brent w Londynie zdrożały zaś po południu o 71 centów, czyli 1,3 proc., do 54,44 USD za baryłkę.