Ropa wreszcie tanieje

Maciej Zbiejcik
opublikowano: 04-03-2003, 00:00

Inwestorzy na rynku paliw doszli wczoraj do tych samych wniosków, co gracze giełdowi — wojna odsuwa się w czasie. Zdaniem uczestników rynków akcji i surowców, taki scenariusz wróży współpraca Iraku z ONZ i zgoda na niszczenie rakiet, których zasięg przekracza odległość wyznaczoną przez Radę Bezpieczeństwa.

Wybuch wojny może też opóźnić decyzja tureckiego parlamentu, który nie wyraził zgody na stacjonowanie w tym kraju amerykańskich wojsk przygotowujących się do wojny na Bliskim Wschodzie. Wczoraj baryłka ropy Brent z Morza Północnego w dostawach na kwiecień staniała na londyńskiej giełdzie o 1,7 proc.

Waga tych informacji okazała się na tyle silna, że zupełnie zbagatelizowane zostały informacje z Kuwejtu. Tymczasem kraj ten nie wyklucza zamknięcia swoich rafinerii na północy kraju produkujących 400 tys. baryłek ropy dziennie oraz na zachodzie o wydajności około 300 tys. baryłek dziennie. Z kolei OPEC w momencie wybuchu wojny i wstrzymania produkcji w Iraku może zwiększyć wydobycie, by zapobiec spadkowi podaży ropy. Tylko w ten sposób można zapobiec znacznemu wzrostowi cen.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maciej Zbiejcik

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu