Arabia Saudyjska i Rosja przyczyniły się do wzrostu ceny ropy w poniedziałek sygnalizując zamiar utrzymania zmniejszonej podaży surowca do końca roku. Dodatkowo do zwyżki kursu ropy przyczyniła się wiceszefowa Fed, Lael Brainard. Stwierdziła, że gospodarka USA radzi sobie wyjątkowo dobrze i zbliża się do momentu osiągnięcia trwałego wzrostu gospodarczego. Zauważyła, że większość prognostów nie spodziewa się już recesji w USA.
Ropa WTI z grudniowych kontraktów drożała na zamknięciu na NYMEX o 0,4 proc. do 80,82 USD. Wcześniej jej kurs wahał się w zakresie 80,66-82,24 USD. Ropa Brent ze styczniowych kontraktów drożała na ICE Futures Europe o 0,3 proc. do 85,18 USD. Wcześniej wahał się w zakresie 84,88-86,46 USD.

