Ropa znów w roli głównej

Tadeusz Stasiuk
15-06-2005, 00:00

Wzrost napięcia na rynku ropy naftowej znów zachwiał giełdami. Indeksy największych europejskich parkietów od rana spadały, choć na szczęście skala korekty nie była zbyt znacząca. Przed głębszą przeceną powstrzymywały rynki spekulacje związane z fuzjami oraz kilka istotnych informacji ze spółek. Po rozpoczęciu handlu w USA indeksy zaczęły odrabiać straty.

Cena baryłki ropy gwałtownie rosła od poniedziałkowego wieczoru, szybko przebijając barierę 55 USD. Nawet decyzja OPEC o zwiększeniu wydobycia nie uspokoiła nastrojów. To z miejsca wywołało obawy o wpływ wysokich kosztów surowca na wyniki finansowe firm i zachowanie konsumentów. Na podwyżce cen ropy automatycznie zyskały koncerny paliwowe. Wycena akcji BP, największej spółki rafineryjnej w Europie, zyskiwała około 0,5 proc. Kurs norweskiego Statoil momentami zwyżkował o blisko 2 proc. Rosły też notowania Shella i Royal Dutch.

Pod kreską znalazły się natomiast spółki, dla których koszty paliw stanowią znaczący udział w wydatkach. Inwestorzy pozbywali się przede wszystkim walorów linii lotniczych. Przecena British Airways i Lufthansy sięgała nawet 1,5 proc. Ucierpiały natomiast koncerny chemiczne z niemieckim Bayerem na czele. Na tle spadającego rynku in plus wyróżniał się holenderski wytwórca urządzeń do produkcji chipów, ASML. Zwyżce jego wyceny pomogło podniesienie rekomendacji do „kupuj” przez bank UBS.

Główny wpływ na otwarcie notowań miały dane o majowej sprzedaży detalicznej i cenach produkcji w USA. Były dość słabe, co z miejsca wywołało spekulacje o rozluźnieniu polityki monetarnej w USA. Początek handlu na NYSE nie był więc dość udany.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tadeusz Stasiuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Surowce / Ropa znów w roli głównej