Eksperci uważają, że wzrost ceny ropy wynika z wyprzedania rynku po przecenie trwającej przez siedem poprzednich tygodni. Pomagał mu także widoczny w trakcie sesji na różnych rynkach rosnący apetyt na ryzyko. Większej zwyżce kursu nie sprzyjało jednak umocnienie dolara, powodujące, że notowane w nim aktywa były mniej atrakcyjne dla inwestorów posiadających słabnące waluty.
Na zamknięciu sesji na NYMEX kurs baryłki ropy WTI ze styczniowych kontraktów rósł o 0,1 proc. do 71,32 USD. Wcześniej w poniedziałek wahał się w zakresie 70,35-71,81 USD. Na ICE Futures Europe ropa Brent z lutowych kontraktów drożała o 0,25 proc. do 76,03 USD. Wcześniej wahała się w przedziale 75,01-76,50 USD.
