Rosja dała inwestorom okazję do zarobku

  • Jagoda Fryc
opublikowano: 28-02-2012, 00:00

Hossa na rynku surowców wspiera moskiewski parkiet

Klienci krajowych funduszy akcji rosyjskich od początku roku powiększyli portfele średnio o 10,2 proc., a zagranicznych o ponad 21,6 proc. Różnice między wynikami są efektem wahań kursowych — dolar stracił do złotego 10,2 proc. Funduszom pomagała świetna koniunktura na rynku surowców.

Baryłka ropy Brent zdrożała od początku roku 16,9 proc., co wpłynęło na wzrost cen akcji spółek rosyjskich. Indeks RTS wyrażony w dolarach zyskał w tym czasie ponad 25 proc.

— Cena ropy zachowywała się lepiej niż indeks RTS, więc jest jeszcze miejsce na wzrosty. Zwyżki będą kontynuowane. Za tydzień w Rosji są wybory prezydenckie. Nie powinno być jednak niespodzianek. Niektórzy inwestorzy czekają z zakupami aż ryzyko polityczne zniknie. Po wyborach spodziewamy się więc napływów do globalnych funduszy inwestujących w Rosji — mówi Łukasz Hejak, zarządzający funduszami Investors TFI.

Z polskich funduszy najlepszy sie był Quercus Rosja, który zarobił 10,8 proc.

— Wyniki są satysfakcjonujące, ale mogły być lepsze, gdyby nie umocnienie złotegowzględem dolara. Największy udział we wzroście miały rosyjskie blue chipy: Sberbank, Gazprom, Severstal, VTB — informuje Marek Buczak, dyrektor ds. rynków zagranicznych w Quercus TFI. Po 10 proc. dały też zarobić fundusze Investor Rosja oraz Arka Prestiż Akcji Rosyjskich.

Pierwszy inwestuje w jednostki funduszu DWS Russia, który ma w portfelu spółki z indeksu RTS. Fundusz zarządzany przez BZ WBK TFI najwięcej zarobił na akcjach Sberbanku, który był największą pozycją w portfelu a zyskał ponad 25 proc. Najwyższe nominalnie stopy zwrotu osiągnęły zagraniczne fundusze. Najlepszy, JPM Russia wyceniany w dolarach, a zarządzany przez JP Morgan AM powiększył portfele klientów o 25,8 proc.

Największy udział w aktywach funduszu (ponad 32 proc.) mają spółki z sektora energetycznego. Pięć największych pozycji na koniec stycznia 2012 roku to Sberbank (9,1 proc.), Magnit (8,3 proc.), Tatneft (6,9 proc.), Lukoil (5,3 proc.) Mobile Telesystems (5,1 proc.). Drugie miejsce ma, również denominowany w dolarach, HSBC GIF Russia Equity EC, który zarobił 25,5 proc. Prawie 40 proc. aktywów stanowiły walory z sektora ropy naftowej i gazu ziemnego (Lukoil Oil Co 9,9 proc., Gazprom 9,6 proc.). Do największych pozycji zaliczyć też można akcje Sberbanku (9,9 proc.), Norilsk Nickel (5,6 proc.) i Severstal (4,9 proc.).

KOMENTARZE

Dyskonto w wycenie jest nieuzasadnione

SZYMON BORAWSKI-REKS

zarządzający funduszem Arka Prestiż Akcji Rosyjskich

Początek roku był bardzo udany dla giełdy rosyjskiej, ale warto zauważyć, że w styczniu nieco lepiej spisywały się inne rynki w naszym regionie, np. Turcja czy Węgry. Mimo większego apetytu na ryzyko wśród inwestorów oraz utrzymujących się wysokich cen ropy, do Rosji nie płynął szeroki strumień pieniędzy. Można to tłumaczyć sytuacją polityczną i zbliżającymi się wyborami prezydenckimi, które odbędą się 4 marca. O ile wynik wyborów jest już znany, to wielu inwestorów przed zwiększeniem zaangażowania na tym rynku chciałoby od przyszłego prezydenta usłyszeć zapewnienia o reformach, zarówno politycznych, jak i gospodarczych.

Giełda rosyjska traktowana jest jako rynek o wysokiej becie. W związku z tym przy dobrych nastrojach rośnie bardziej niż pozostałe rynki wschodzące. Pierwsze dwa miesiące 2012 r. były niezwykle udane dla inwestorów ze względu na korzystną sytuację na rynkach, a także spadające ryzyko polityczne związane z wyborami prezydenckimi (w miniony piątek okazało się, że najprawdopodobniej Wladimir Putin zostanie wybrany już w pierwszej turze wyborów, a po wynikach sondaży nastąpiły bardzo silne zwyżki notowań spółek rosyjskich). Innym istotnym powodem silnych zwyżek w 2012 r. było zbytnie przereagowanie rynków w drugiej połowie 2011 r. — inwestorzy pozbywali się rosyjskich spółek w obawie o powtórzenie się 2008 r. (po upadku Lehman Brothers nastąpił paraliż rynku surowców). Obecna sytuacja na świecie wygląda dużo lepiej, niż sądzono kilka miesięcy temu, w związku z czym nastąpiło odreagowanie spadków.

W ostatnich dniach można było zaobserwować napływ kapitału do Rosji z rynków, które były beneficjentami napływu pieniędzy na początku roku. Utrzymujące się napięcie w sprawie Iranu oraz problemy po stronie podaży ropy naftowej powodują, że rosyjskie akcje stają się coraz bardziej atrakcyjne.

Dyskonto w wycenie rynku w stosunku do średniej na innych rynkach wschodzących jest teraz bardzo wysokie i bliskie 40 proc., co jest nieuzasadnione, nawet biorąc pod uwagę ryzyko polityczne. Wiele spółek z sektora naftowego ma wyceny odpowiadające cenie ropy 80-90 USD za baryłkę Brent i od początku roku zachowywały się gorzej niż indeksy giełdy rosyjskiej.

Należy jednak mieć świadomość, że duża część inwestorów interesujących się spółkami rosyjskimi posiada krótki horyzont inwestycyjny (fundusze hedgingowe, banki inwestycyjne). W związku z tym po osiągnięciu założonych stóp zwrotu mogą zacząć szybko realizować zyski. Byłaby to korzystna sytuacja z perspektywy średnioterminowej, ponieważ dałaby możliwość inwestorom long-only na odbudowanie pozycji.

Aby Rosja mogła wykorzystać swój ogromny potencjał, potrzebne są liczne reformy. Niestety polityka gospodarcza jest w wielu aspektach archaiczna, a reformy ciągle odkładane na przyszłość. To jeden z głównych czynników ryzyka, który w długim terminie może negatywnie odbić się na rosyjskich spółkach. Tym bardziej że brak pozytywnych zmian kreowanych przez władzę przyczynia się do coraz większego niezadowolenia społecznego. Jeśli będzie narastać, w perspektywie kilku lat w Rosji może dojść do radykalnych zmian we władzy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jagoda Fryc

Polecane