Rosję dzielą godziny od niewypłacalności

Bloomberg, MD
opublikowano: 2022-06-26 11:05

Po miesiącach utrzymywania się na krawędzi niewypłacalności Rosję dzielą już od niej tylko godziny, informuje Bloomberg.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

W nocy z niedzieli na poniedziałek upływa tzw. okres łaski, w którym Rosja mogła spłacić ok. 100 mln USD odsetek od obligacji. Choć ma ona pieniądze, to sankcje wprowadzone po napaści na Ukrainę uniemożliwiły Rosji skuteczny transfer środków na konta zagranicznych wierzycieli. Nie będzie oficjalnego ogłoszenia niewypłacalności, ale jeśli inwestorzy nie otrzymają pieniędzy w ostatecznym terminie, zgodnie z dokumentami obligacji nastąpi ona w poniedziałek rano, pisze Bloomberg.

Agencja przypomina, że zwykle największe agencje ratingowe ogłaszają niewypłacalność. Sankcje zabraniają im jednak zajmować się biznesem w Rosji. Posiadacze jej obligacji mogliby to zrobić jako grupa, ale prawdopodobnie będą woleli poczekać na dalszy bieg wydarzeń i determinację w utrzymaniu sankcji nałożonych na Rosję, co może przesądzić, czy otrzymają pieniądze lub ich część.

- Ogłoszenie niewypłacalności będzie symboliczne – powiedział Takahide Kiuchi, ekonomista Nomura Research Institute w Tokio. – Rząd Rosji już wcześniej stracił możliwość emisji obligacji denominowanych w dolarach. Już teraz Rosja nie może pożyczać od większości krajów – dodał.

Rosja, dla której może być to pierwsza niewypłacalność od 1918 roku, próbuje jej uniknąć tworząc mechanizm i dokonując płatności w rublach na konta w krajowej instytucji rozliczeniowej, choć nie jest to zgodne z warunkami spłaty obligacji. Minister finansów Anton Siłuanow powołał się na tzw. siłę wyższą uzasadniając nowy mechanizm spłaty długów. Prawnicy, z którymi rozmawiał Bloomberg wskazują jednak, że „siła wyższa” historycznie nie obejmowała jak dotąd sankcji.