Rosną ceny paliw, spada sprzedaż

Paweł Janas
opublikowano: 2000-12-07 00:00

Rosną ceny paliw, spada sprzedaż

P olska Izba Paliw Płynnych alarmuje. Znaczący spadek zużycia paliw w tym roku pogorszył warunki działania stacji, szczególnie polskich dystrybutorów prywatnych.

Jacek Wróblewski, dyrektor generalny Polskiej Organizacji Handlu i Przemysłu Naftowego, twierdzi, że polski rynek nie jest jeszcze nasycony i znajdzie się na nim miejsce dla przynajmniej 500 nowych stacji benzynowych.

Tracą prywatni...

Bieżąca działalność stacji i dalszy ich rozwój napotyka jednak wiele barier. Według Polskiej Izby Paliw Płynnych, w tym roku znacznie spadło w naszym kraju zużycie paliw. Winą za ten stan rzeczy specjaliści obarczają głównie wzrost cen paliw, na co wpływ miały podwyżki stawek podatku akcyzowego oraz wysokie ceny ropy naftowej. Planowana na przyszły rok podwyżka akcyzy o 15 procent na pewno sytuacji nie poprawi. Rynek jest zdominowany przez PKN Orlen i niewiele zmieniło tegoroczne wcześniejsze zniesienie ceł na paliwa importowane z UE i zawieszenie na paliwa pochodzące spoza tego obszaru.

Pogarsza to ekonomiczne warunki działania szczególnie niezależnych polskich operatorów stacji paliw. Utrzymujące się wysokie koszty działalności, przy niewielkich marżach, stanowią zagrożenie dla dalszej ich egzystencji.

...koncerny mniej

Wzrost cen paliw i związany z tym spadek ich zużycia nie jest tak bolesny dla dużych firm, głównie zagranicznych koncernów. Według Andrzeja Szczęśniaka, prezesa Polskiej Izby Paliw Płynnych, firmy takie jak BP czy Shell dzięki intensywnym akcjom marketingowym oraz wdrażanym programom lojalnościowym skutecznie walczą o klienta.

I one przyznają jednak, że rozwój nowych stacji w Polsce napotyka wiele trudności.

— Marże należą do najniższych w Europie, bardzo skomplikowane są również procedury uzyskiwania zezwoleń na budowę stacji —podkreśla Jarosław Kryński, członek zarządu Shell Polska.

Większa koncentracja

Zdaniem analityków, rynek detalicznej sprzedaży paliw w Polsce zmierza ku dalszej koncentracji. Mali operatorzy dla ratowania swojej pozycji będą w coraz większym stopniu zmuszeni do nawiązywania współpracy z potentatami i wchodzenia w skład sieci partnerskich takich koncernów jak PKN Orlen, Rafineria Gdańska, BP czy Preem.

— Duże firmy będą przejmowały niewielkie sieci, niewykluczone jest także łączenie się stacji w wyniku kolejnych międzynarodowych fuzji w branży naftowej —mówi Jacek Wróblewski.

Jego zdaniem, bardzo istotne dla stanu polskiego rynku sprzedaży detalicznej będą również przyszłe związki kapitałowe Polskiego Koncernu Naftowego i Rafinerii Gdańskiej.

— W przypadku Orlenu, spore konsekwencje mogłaby mieć ewentualna fuzja z węgierskim MOL-em czy austriackim OMV. Z kolei dalszy rozwój sieci Rafinerii Gdańskiej, będzie zależał od tego, kto w przyszłym roku zostanie inwestorem strategicznym firmy — podkreśla Jacek Wróblewski.

Wyeliminować szarą strefę

Zdaniem specjalistów, na ożywienie rynku i spadek cen paliw może wpłynąć pozytywnie przede wszystkim zwiększenie konkurencyjności. Według Jacka Wróblewskiego, cel ten można osiągnąć m.in. dzięki ograniczeniu biurokracji w obrocie paliwami, a szczególnie poprzez zniesienie pozwoleń importowych i uproszczenie procedur administracyjnych przy realizacji inwestycji.

Druga istotna kwestia to wyeliminowanie tzw. szarej strefy.

Paweł Janas

[email protected]

Możesz zainteresować się również: