Rosną magazyny dla Kowalskiego

opublikowano: 22-06-2016, 22:00

W raczkującą w Polsce branżę magazynów self-storage zainwestował Lesław Moritz, niegdyś pionier na rynku kurierskim.

Dom może być mały i ciasny, byleby był własny — a jak coś się w nim nie zmieści, to zawsze można wynająć gdzieś kąt. Od dekad robią to w Ameryce — tam roczne przychody tzw. magazynów self-storage według firmy badawczej IBISWorld przekraczają 30 mld USD, na co pracuje około 50 tys. magazynów, z których korzysta co dziesiąte gospodarstwo domowe.

Na Starym Kontynencie jest znacznie skromniej, ale rynek rośnie. Zgodnie z ubiegłorocznym raportem federacji branżowej FEDESSA, w 2015 r. w Europie działało około 2,5 tys. magazynów self-storage o łącznej powierzchni 7,5 mln mkw., co oznacza wzrost rok do roku o 5 proc. Prawie 40 proc. z nich funkcjonowało w Wielkiej Brytanii. Na polskim rynku działa kilka firm, zazwyczaj prowadzących biznes w jednym mieście. Najwięcej jest ich w Warszawie: dwa magazyny ma tu spółka Less Mess Storage (aktywna też na rynku czeskim), usługi takie świadczy też specjalizująca się w przeprowadzkach grupa EuroMove i kilka mniejszych spółek, jak np. opisywane w „PB” w ubiegłym roku Więcej Miejsca. Ogólnopolską sieć próbuje zbudować Kangu Self Storage, które pięć lat temu zaczęło od magazynu w Poznaniu, potem uruchomiło kolejne we Wrocławiu i Szczecinie, a teraz otwiera czwarty i największy w stolicy, o powierzchni 3 tys. mkw. Za Kangu Self Storage stoi Lesław Moritz, który działalność w Polsce rozpoczynał jeszcze w PRL jako biznesmen polonijny, a potem m.in. stworzył kurierską grupę Servisco, sprzedaną później DHL.

Do jego rodziny należy też ponad 40 proc. giełdowej spółki Alta, działającej w branży nieruchomości (dawny TUP).

— Zawsze stawiałem na biznesy, które sprawdziły się na innych rynkach. O self- -storage myślałem już dekadę temu, wtedy jednak popyt na te usługi był zbyt niski. Teraz jest coraz lepiej, a my rozbudujemy sieć — myślimy o wejściu do Krakowa, Katowic czy Trójmiasta, a także o kolejnej placówce w Warszawie. Magazyny są wypełnione średnio w 70-80 proc., a najemcy dzielą się po połowie między klientów indywidualnych i biznesowych — mówi Lesław Moritz. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu